W ostatnich dniach doszło do serii starć między Stanami Zjednoczonymi a Iranem w strategicznie ważnej Cieśninie Ormuz. Według oficjalnych komunikatów nie jest to jednak wznowienie wojny, lecz jedynie odpowiedź na prowokacje. Rzeczywistość jednak pokazuje, że sytuacja nabiera groźnego tempa.
Iran przeprowadził atak na trzy amerykańskie niszczyciele w Cieśninie Ormuz. W odpowiedzi Stany Zjednoczone uderzyły w irańskie instalacje wojskowe, które były odpowiedzialne za ataki. Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało, że przeprowadzono operacje przeciwko zagrożeniom nadlatującym oraz celom irańskiej armii, w tym stanowiskom startowym rakiet i dronów, centrom dowodzenia oraz węzłom rozpoznania i nadzoru. „CENTCOM nie dąży do eskalacji, ale jest gotowy chronić amerykańskie siły” – czytamy w oświadczeniu.
Projekt „Freedom”, którego celem było zapewnienie bezpiecznego przejścia statkom przez Cieśninę Ormuz, został wstrzymany wkrótce po rozpoczęciu. Plan Donalda Trumpa zakładał ochronę okrętów przez niszczyciele oraz helikoptery, jednak napotkał na poważne problemy logistyczne. Według The Wall Street Journal, armia amerykańska od kwietnia prowadziła rozpoznanie przy użyciu bezzałogowych dronów morskich, aby ocenić zagrożenie minami i przygotować nowe szlaki żeglugowe. Jednak brak wystarczającej siły ognia oraz blokada irańskich portów uniemożliwiły skuteczne wdrożenie planu.
Iran natomiast nie zamierza rezygnować ze swoich ambicji w regionie. Niedawno irańskie władze ponownie zademonstrowały swoją determinację w utrzymaniu kontroli nad Cieśniną Ormuz, kluczowym szlakiem dla światowego handlu morskiego.
Kolejne problemy dla Trumpa: sąd unieważnia jego cła
Tymczasem w Stanach Zjednoczonych pojawiły się kolejne problemy dla administracji Trumpa. Sąd Handlu Międzynarodowego (CIT) orzekł w czwartek, że 10-procentowy „globalny podatek” nałożony przez prezydenta jest niezgodny z prawem. Decyzja dotyczyła przepisów z 1974 roku, które pozwalają na wprowadzenie tymczasowych ceł w przypadku „poważnych deficytów bilansu płatniczego USA” – stanu, którego obecnie nie ma.
„Sąd potwierdził, że prezydent nie może wprowadzać ceł na podstawie Sekcji 122 bez spełnienia tego warunku” – napisał dziennikarz Reason Eric Boehm. Decyzja sądu stanowi kolejny cios dla polityki handlowej Trumpa, który już wcześniej próbował wprowadzić szerokie cła, blokowane przez Sąd Najwyższy.
Tymczasem w Nowym Jorku pojawiają się głosy, że „nie można zarobić miliarda dolarów”. Choć kontekst tej wypowiedzi pozostaje niejasny, komentatorzy zwracają uwagę na specyficzną mentalność elit finansowych miasta, które często bagatelizują swoje bogactwo.