Thyme Green Firemist – jeden z dziesiątek eleganckich kolorów, które Cadillac oferował w latach 70. ubiegłego wieku. To właśnie w 1977 roku marka świętowała 75-lecie istnienia, wprowadzając zupełnie nowe modele. Wszystkie Cadillaki, z wyjątkiem Eldorado i Seville, zostały znacznie pomniejszone, zachowując jednak charakterystyczny styl i luksus.

Nowa generacja Fleetwood Brougham, uznawanego wówczas za najbardziej ekskluzywny model dla kierowców, zyskała bardziej kompaktowe nadwozie, zbliżone rozmiarami do przełomowej Seville. Choć nie był już tak długi jak poprzednicy, wnętrze pozostało równie przestronne, a nawet bardziej komfortowe niż w Sedan de Ville.

Pod maską zagościł nowy silnik V8 o pojemności 425 cali sześciennych, zastępując jednostkę 500-calową z poprzedniego roku. Standardowa wersja z gaźnikiem czterogardzielowym oferowała 180 KM, natomiast z opcjonalnym wtryskiem paliwa moc wzrosła do 195 KM. Nowością były także czterokołowe hamulce tarczowe, które trafiły do wyposażenia seryjnego.

Zmiany w wymiarach i stylistyce

Fleetwood Brougham z 1977 roku mierzył 221,2 cala długości przy rozstawie osi 121,5 cala. Dla porównania, współczesny Cadillac XTS z 2019 roku ma 200,9 cala długości – jednak w tamtych czasach 77. Brougham uchodził za samochód o znacznie większych gabarytach. Charakterystyczna, bardziej pionowa stylistyka sprawiała, że wydawał się mniejszy niż był w rzeczywistości.

Nowa konstrukcja C-body, obejmująca także modele de Ville i Fleetwood, odniosła ogromny sukces komercyjny. Cadillac sprzedał wówczas ponad 358 tysięcy samochodów, bijąc kolejny rekord produkcji. Ten model, zaprezentowany podczas CLC Grand National 2025 w Murfreesboro w stanie Tennessee, jest doskonałym przykładem klasycznego amerykańskiego luksusu z epoki.

Spotkanie z pasjonatami

Prezentowany egzemplarz został sfotografowany przez naszego przyjaciela i stałego współpracownika, Jaysona Coombesa. Właściciele samochodu okazali się niezwykle otwarci i chętnie dzielili się historiami związanymi z Cadillakiem. Jak zwykle, miłośnicy motoryzacji udowodnili, że są jednymi z najbardziej fascynujących i życzliwych osób.

Źródło: Hagerty