Bitcoin od kilku tygodni wykazuje oznaki ożywienia, a niedawne wzrosty o prawie 4% zbliżają go do poziomu 80 000 dolarów – ceny, której nie widział od końca lutego, kiedy to USA i Izrael rozpoczęły bombardowania Iranu. Czy to jednak wystarczający sygnał, aby mówić o trwałym rajdzie?

Eksperci z firmy MAREX wskazują, że obecny rynek nie jest euforiczny, lecz „uparty” – co w ich ocenie może zwiastować silny ruch w górę, szczególnie gdy cena utrzymuje się na wysokim poziomie pomimo negatywnych wiadomości. „Upór rynku często prowadzi do przełamania, gdy nie reaguje na złe wieści” – napisali analitycy w swoim komentarzu dla inwestorów.

Za optymizmem stoją jednak konkretne czynniki. Po pierwsze, łagodzenie napięć geopolitycznych: tymczasowe zawieszenie broni między Waszyngtonem a Teheranem złagodziło obawy na rynkach globalnych, choć sytuacja w Cieśninie Ormuz – kluczowym szlaku transportu ropy, wciąż pozostaje napięta. Wysokie ceny energii podtrzymują presję inflacyjną, co z kolei ogranicza możliwości obniżania stóp procentowych przez banki centralne.

To z kolei ma bezpośredni wpływ na Bitcoina, gdyż wysokie stopy ograniczają płynność inwestorów, którzy szukają aktywów o wyższym ryzyku. Sytuacja może się jednak zmienić wraz z potencjalną zmianą na stanowisku szefa Federalnego Rezerwowego Systemu Rezerwy (Fed).

Nowe kierownictwo Fed a losy Bitcoina

Prezydent Donald Trump wskazał Kevina Warsha, znanego ze swojego pozytywnego nastawienia do kryptowalut, jako swojego kandydata na następcę Jerome’a Powella. Warsh, który w przeszłości wspierał projekty związane z cyfrowymi aktywami, podczas przesłuchania w Senacie podkreślił, że będzie dbał o niezależność Fed od politycznych nacisków.

Choć rynkowe oczekiwania zakładają, że nowy szef Fed zdecyduje się na obniżki stóp procentowych, to szanse na jego zatwierdzenie maleją. Według danych z platformy Polymarket, prawdopodobieństwo objęcia stanowiska do 15 maja spadło z 92% w marcu do zaledwie 25%, a do końca czerwca – z 91% do 72%.

Regulacje i stabilność rynku

Kolejnym czynnikiem, który może wpłynąć na sentyment wobec Bitcoina, są zmiany regulacyjne. Z jednej strony branża kryptowalutowa może liczyć na pozytywne sygnały, takie jak podpisanie ustawy Genius Act dotyczącej stablecoinów czy wydawanie przez regulatorów przychylnych branży wytycznych. Ponadto, Trump konsekwentnie promuje politykę przyjazną dla kryptowalut.

Z drugiej jednak strony, ustawa Clarity Act, która miała zapewnić jasne ramy prawne dla rynku, utknęła w martwym punkcie legislacyjnym. Jej los pozostaje niepewny, co może wpłynąć na decyzje inwestorów w dłuższej perspektywie.

Czy zatem traderzy mają powody do optymizmu? Choć czynniki makroekonomiczne i polityczne wydają się sprzyjać wzrostowi Bitcoina, ryzyko związane z regulacjami i niepewnością co do polityki monetarnej wciąż pozostaje wysokie. Inwestorzy powinni zachować ostrożność, monitorując zarówno rozwój sytuacji geopolitycznej, jak i decyzje podejmowane przez Fed.

Źródło: DL News