W ostatnich latach na rynku pojawiają się coraz bardziej kontrowersyjne metody leczenia poważnych chorób, w tym stwardnienia zanikowego bocznego (ALS). Jedną z nich jest terapia opracowywana przez firmę Clene, która ma pomóc chorym na ALS. Lek, noszący nazwę CNM-Au8, został opisany jako „wysoce skoncentrowana, wodna zawiesina katalitycznie aktywnych, czystych nanokryształów złota o określonej strukturze powierzchniowej”.

Brudne tłumaczenie? To nic innego jak zawiesina mikroskopijnych cząsteczek złota w wodzie. Pacjenci mieliby więc dosłownie „pić złoto” w nadziei na poprawę stanu zdrowia. Pomysł może wydawać się rewolucyjny, ale czy ma on realne podstawy naukowe?

Ekspert z branży biotechnologicznej, Adam Feuerstein, sceptycznie podchodzi do tej koncepcji. W swoim newsletterze „Biotech Scorecard” nie szczędzi krytycznych uwag, określając terapię Clene mianem „picia złota”. Jego zdaniem, brak jest wystarczających dowodów na skuteczność tego podejścia w leczeniu ALS.

Firma Clene twierdzi, że jej produkt działa poprzez wspomaganie mitochondriów – struktur komórkowych odpowiedzialnych za produkcję energii. Według założeń, nanocząsteczki złota miałyby wspierać funkcje energetyczne komórek nerwowych, które są szczególnie narażone w przebiegu ALS. Jednakże, jak podkreśla Feuerstein, brak jest solidnych badań klinicznych potwierdzających te tezy.

Warto zaznaczyć, że ALS to choroba postępująca i nieuleczalna, która prowadzi do stopniowego zaniku komórek nerwowych odpowiedzialnych za ruch. Obecnie dostępne metody leczenia skupiają się głównie na łagodzeniu objawów i spowalnianiu postępu choroby. Nowe terapie, takie jak CNM-Au8, wzbudzają zatem ogromne zainteresowanie, ale także kontrowersje.

Przedstawiciele Clene argumentują, że ich produkt przeszedł wstępne badania kliniczne, które wykazały obiecujące rezultaty. Jednak sceptycy, w tym Feuerstein, podkreślają, że potrzebne są bardziej rozległe i rygorystyczne badania, aby potwierdzić skuteczność i bezpieczeństwo terapii. Do tej pory FDA nie zatwierdziła CNM-Au8 jako leku na ALS, co dodatkowo podsyca dyskusję na temat jego realnej wartości.

Czy picie złota to przyszłość leczenia ALS? Na razie odpowiedź pozostaje otwarta. Pacjenci i ich rodziny muszą podejmować decyzje w oparciu o dostępne dowody naukowe, a nie obietnice marketingowe. Jedno jest pewne: rynek biotechnologiczny potrzebuje więcej przejrzystości i rzetelnych badań, aby ocenić, które terapie rzeczywiście przynoszą korzyści chorym.

Źródło: STAT News