Decyzja Sądu Najwyższego USA o osłabieniu Ustawy o Prawach Wyborczych (Voting Rights Act) została określona przez Demokratów mianem „katastrofalnego ciosu”, który natychmiast odbierze im co najmniej kilka bezpiecznych mandatów w Izbie Reprezentantów. Sędziowie orzekli jednogłośnie, że obecne podziały okręgów wyborczych w Luizjanie, tworzące dwa okręgi z większością czarnoskórych wyborców, stanowią „niekonstytucyjne gerrymandering rasowy”.

Sędziowie wzmocnili jednocześnie uprawnienia stanów do kształtowania map okręgów wyborczych w oparciu o kryterium partyjne, co może prowadzić do dalszego wzmacniania wpływów republikanów w południowych stanach. Eksperci wskazują, że decyzja otworzy drogę do agresywnego redrawingu granic okręgów w stanach takich jak Alabama, Missisipi, Tennessee i innych, gdzie republikanie kontrolują legislatury.

Reakcje polityków

Przedstawicielka Nowego Jorku, Yvette Clarke, przewodnicząca Kongresowego Stowarzyszenia Afroamerykanów, nazwała decyzję „katastrofalnym ciosem”. Podobne słowa padły z ust byłej spiker Izby Reprezentantów, Nancy Pelosi, która stwierdziła: „To nie jest dobra wiadomość”.

Reprezentantka Terri Sewell z Alabamy, która reprezentuje okręg z większością czarnoskórych wyborców, powiedziała wprost: „Absolutnie spodziewam się, że republikańska legislatura w Alabamie spróbuje mnie wyrzucić z mojego miejsca w tym roku”. Jej zdaniem decyzja jest „otwartym zaproszeniem dla każdego republikańskiego stanu do przerysowania map okręgów wyborczych przed wyborami z myślą o korzyściach partyjnych”.

Reprezentantka Joyce Beatty z Ohio dodała, że decyzja to „prezent dla Donalda Trumpa i republikanów” w ich działaniach określonych mianem „tłumienia głosów”. Podobne stanowisko zajął Derrick Johnson, prezes Narodowego Stowarzyszenia NAACP, nazywając wyrok „katastrofalnym ciosem”.

Konsekwencje dla wyborów w listopadzie

Choć niektórzy Demokraci wyrażają nadzieję na zwycięstwo w listopadowych wyborach mimo nowych przeszkód, większość podkreśla powagę sytuacji. Rep. Becca Balint z Vermont przyznała, że decyzja jest „demoralizująca”, ale dodała: „Myślę, że wciąż jesteśmy w dobrej pozycji... wciąż jesteśmy przed”. Z kolei przewodnicząca Demokratycznego Komitetu Kampanii Kongresowej, Suzan DelBene, oświadczyła: „Demokraci są gotowi odzyskać większość w Izbie Reprezentantów w listopadzie”.

Co dalej?

Demokraci zapowiadają walkę, jednak ich możliwości są ograniczone. Rep. Beatty zapowiedziała nową próbę przeforsowania ustawy Johna Lewisa o Prawach Wyborczych, jednak szanse na sukces są znikome przy republikańskiej kontroli obu izb Kongresu. Eksperci wskazują, że decyzja Sądu Najwyższego może mieć długofalowe konsekwencje, prowadząc do dalszego osłabienia reprezentacji mniejszości w amerykańskim parlamencie.

Źródło: Axios