W Waszyngtonie złożono pozew przeciwko administracji byłego prezydenta Donalda Trumpa w związku z niebieskim malowaniem Stawu Refleksyjnego przy Pomniku Lincolna. Organizacja The Cultural Landscape Foundation, zajmująca się ochroną dziedzictwa kulturowego, pozwała Departament Spraw Wewnętrznych oraz Służbę Parków Narodowych w sądzie federalnym.

Według pozwu, przemalowanie historycznego zbiornika narusza federalne przepisy, ponieważ Staw Refleksyjny figuruje w Narodowym Rejestrze Miejsc Historycznych. Organizacja domaga się natychmiastowego wstrzymania prac malarskich i żąda albo tymczasowego zakazu, albo nakazu zaprzestania dalszych działań.

Charles Birnbaum, prezes i dyrektor generalny The Cultural Landscape Foundation, skomentował, że niebieski kolor jest „bardziej odpowiedni dla kurortu lub parku rozrywki”. Zwrócił również uwagę, że od czasu powstania zbiornika w 1924 roku jego dno było szare.

Pozew został złożony tego samego dnia, w którym „The New York Times” ujawnił, że koszt renowacji wzrósł do 13,1 miliona dolarów – ponad siedmiokrotnie więcej niż pierwotnie szacowano 1,8 miliona. Prace powierzono firmie Atlantic Industrial Coatings z Wirginii, która wcześniej współpracowała z Trumpem przy renowacji basenów w jego klubie golfowym w Sterling.

W zeszłym miesiącu firma otrzymała kontrakt bez przetargu, uzasadniając to „poważnymi szkodami” w przypadku opóźnienia. Władze nie wyjaśniły jednak, na czym miałyby polegać te szkody. Według doniesień, Trump chce ukończyć projekt przed obchodami 250. rocznicy niepodległości Stanów Zjednoczonych, przypadającymi 4 lipca. Kontrakt gwarantuje firmie 20-procentową marżę zysku.

To kolejny przykład dążenia Trumpa do nadania Waszyngtonowi estetyki jego nieruchomości. Niedawno został również pozwany za planowaną złotą łukowatą konstrukcję oraz renowację sali balowej w Białym Domu. Pomimo kontrowersji, z uwagi na lojalną postawę Kongresu i Sądu Najwyższego, Trump może ostatecznie trwale odmienić wygląd stolicy Stanów Zjednoczonych.