Fabryka Goodyear w Fayetteville w Karolinie Północnej, zatrudniająca ponad 1,7 tys. pracowników, zostanie zamknięta. Decyzja o likwidacji zakładu została ogłoszona przez koncern w odpowiedzi na rosnące koszty operacyjne i pogarszające się wyniki finansowe. Według przedstawicieli firmy, zmiany mają na celu „wzmocnienie konkurencyjności Goodyear na rynku i zapewnienie długoterminowej stabilności biznesowej”.
Straty firmy sięgają setek milionów dolarów. W pierwszym kwartale 2024 roku Goodyear zanotował stratę netto w wysokości 249 milionów dolarów, podczas gdy w analogicznym okresie ubiegłego roku odnotował zysk w wysokości 115 milionów dolarów. Jak podkreślił dyrektor generalny Mark Stewart, głównymi przyczynami są wyższe koszty surowców, których wzrost częściowo wynika z wojny w Iranie.
Cła wprowadzone przez administrację Donalda Trumpa również mocno dotknęły koncern. Goodyear spodziewa się zwrotu 46 milionów dolarów po tym, jak Sąd Najwyższy uznał część „nadzwyczajnych” ceł za nielegalne. Mimo to, łączne koszty związane z inflacją i cłami mogą sięgnąć 420 milionów dolarów w całym roku – poinformowała podczas konferencji finansowej Christina Zamarro, dyrektor finansowa Goodyear.
Dlaczego cła szkodzą amerykańskim producentom?
Problem Goodyear ujawnia fundamentalny błąd w polityce handlowej Trumpa. Amerykańskie fabryki opon nie mogą funkcjonować bez kauczuku, który w 100% jest importowany, ponieważ drzewa kauczukowe nie rosną w Stanach Zjednoczonych. Jedynym wyjątkiem jest okazjonalny okaz w Ogrodzie Botanicznym w Waszyngtonie, który jednak nie jest w stanie zaspokoić potrzeb przemysłowych.
Głównym źródłem importowanego kauczuku jest Tajlandia, gdzie panują odpowiednie warunki klimatyczne do uprawy drzew kauczukowych. Kraj ten eksportuje nadwyżki surowca, w tym do Stanów Zjednoczonych. Administracja Trumpa uznała jednak nadwyżkę produkcji Tajlandii za zagrożenie i nałożyła wyższe cła na import kauczuku. W marcu przedstawiciele amerykańskiego Urzędu ds. Handlu zagroziły podniesieniem ceł na towary, w tym kauczuk, argumentując, że „nadwyżka handlowa w sektorze…kauczuku” stanowi zagrożenie dla rynku amerykańskiego.
„Nawet najwyższe cła na kauczuk naturalny nie stworzą nowych miejsc pracy w plantacjach kauczukowych w Minnesocie czy Karolinie Północnej. Zamiast tego podniosą koszty i ograniczą sprzedaż dla wszystkich amerykańskich producentów, od opon po specjalistyczny sprzęt medyczny” – napisał Ed Gresser, były zastępca przedstawiciela ds. Handlu USA, w niedawnym komentarzu.
Eksperci podkreślają, że polityka protekcjonistyczna administracji Trumpa, łącznie z wojną w Iranem, doprowadziła do wzrostu kosztów produkcji, osłabiając konkurencyjność amerykańskich przedsiębiorstw na arenie międzynarodowej.