Nowojorskie władze lokalne przyznały gigantowi finansowemu JPMorganChase dotację w wysokości 77 milionów dolarów na rozbudowę centrum danych w mieście Orangeburg, położonym około 45 minut od Times Square. Według doniesień portalu New York Focus, inwestycja ta przyniesie lokalnej gospodarce zaledwie jeden etat na pełny etat – reszta korzyści ograniczy się do tymczasowych stanowisk dla wykonawców.
Decyzja spotkała się z ostrą krytyką ze strony ekspertów i aktywistów. Kasia Tarczynska, starsza analityczka z organizacji Good Jobs First, która monitoruje subsydia dla korporacji, stwierdziła:
„Hrabstwo oddaje ogromne publiczne środki w zamian praktycznie za nic”.
Problem tkwi w nierównowadze między kosztami subsydiów a realnymi korzyściami dla społeczności. Centra danych, których budowa nasila się wraz z rozwojem branży AI, zużywają ogromne ilości energii i wody, ale do ich obsługi wystarcza niewielka liczba pracowników. Steven Porath z Rockland County Industrial Development Agency, która zatwierdziła dotację, broni decyzji, argumentując, że nie należy oceniać jej wyłącznie przez pryzmat stałych miejsc pracy.
„Jeśli ktoś patrzy na to w tak wąski sposób… każdy uznałby to za absurdalne”
Porath dodał, że inwestycja stworzy ponad 1 400 tymczasowych stanowisk dla lokalnych wykonawców, jednak większość z nich zniknie po zakończeniu prac. Tymczasem mieszkańcy Orangeburg obawiają się, że wzrost liczby centrów danych w regionie doprowadzi do podwyżek cen mediów, takich jak prąd i woda.
Eksperci podkreślają, że subsydia dla korporacji, takie jak ta przyznana JPMorganChase, stają się coraz powszechniejsze w Stanach Zjednoczonych. Krytycy wskazują, że pieniądze publiczne są często wykorzystywane do finansowania prywatnych zysków, podczas gdy lokalne społeczności odnoszą niewielkie korzyści.
Budowa centrum danych JPMorganChase wciąż trwa, ale może to być dopiero początek serii podobnych inwestycji w regionie metropolitalnym Nowego Jorku. Aktywiści ostrzegają, że bez odpowiednich regulacji subsydia dla centrów danych będą nadal rosły, obciążając budżety mieszkańców.