Nowy dyrektor generalny Disneya, Josh D’Amaro, objął stanowisko zaledwie miesiąc temu, zastępując Boba Igera. Już teraz stoi przed kolejnym poważnym wyzwaniem: sprawą Jimmy’ego Kimmela, gospodarza programu Jimmy Kimmel Live!.

Kontrowersje wokół Kimmela wybuchły ponownie po tym, jak Melania Trump zażądała od ABC „zajęcia stanowiska” wobec komika. Niedługo później prezydent Donald Trump również zaapelował o jego zwolnienie, odnosząc się do nieodpowiedniego żartu, który Kimmel wygłosił na kilka dni przed atakiem na Wieczorze Korespondentów Białego Domu.

Incydent z udziałem napastnika uzbrojonego w broń długą i noże podczas oficjalnego wydarzenia dodatkowo zaostrzył sytuację. Choć nikt poważnie nie ucierpiał, żart Kimmela o Melanii Trump stał się iskrą, która rozpaliła polityczną burzę.

D’Amaro, który niedawno przeprowadził masowe zwolnienia w działach marketingu i PR, musi teraz podjąć decyzję, która może wpłynąć na jego pozycję jako nowego lidera Disneya. Każdy poprzedni szef firmy mierzył się z podobnymi wyzwaniami politycznymi – Bob Chapek stracił zaufanie w związku z ustawą „Don’t Say Gay” na Florydzie, a Iger musiał radzić sobie z sytuacją Kimmela, co doprowadziło do zawieszenia programu.

„To poważny test wolności słowa” – powiedział Brian Stelter, korespondent medialny CNN, podczas programu na żywo. Jordan Matthews, partner w kancelarii Holtz Matthews LLP, dodał:

„Jeśli ABC zdecyduje się na jakiekolwiek działania wobec Kimmela, będzie to decyzja biznesowa. Jednak każda kara, nawet zawieszenie, tylko spotęguje krytykę. Nie ma mowy o zwolnieniu. To byłby błąd, który otworzyłby puszkę Pandory.”

Sama kontrowersja sięga czwartku, kiedy to Kimmel opublikował własną, alternatywną wersję Wieczoru Korespondentów Białego Domu. Jego 14-minutowy monolog, inspirowany występem Kid Rocka podczas Super Bowl, zawierał liczne krytyczne uwagi pod adresem Trumpów. Największe emocje wzbudził jednak żart o Melanii Trump:

„Spójrzcie na Melanię. Tak piękną. Pani Trump, promieniecie blaskiem niczym oczekująca wdowa.”

Dwa dni później, podczas oficjalnego wydarzenia, napastnik został powstrzymany przez ochronę, zanim doszło do tragedii. Melania Trump skomentowała to na platformie X, określając słowa Kimmela jako „nienawistne i przemocowe” oraz „niszczące jedność kraju”.

Źródło: The Wrap