Praktycznie nowy Porsche Macan Turbo Electric nie zdołał zachwycić uczestników aukcji. Wysokospecyfikacyjny egzemplarz z zaledwie 1500 milami (2414 km) na liczniku nie znalazł nabywcy na platformie Cars&Bids.
Sytuacja ta odzwierciedla szerszy problem: Porsche boryka się z malejącym popytem na nowe modele, w tym na elektrycznego Macana. Hype marketingowy nie idzie w parze z rzeczywistością rynkową, co doskonale ilustruje historia tego luksusowego SUV-a.
Od 120 tys. do 88,5 tys. dolarów – strata w cenie
Model z rocznika 2025 w pożądanej wersji Turbo, zakupiony za ponad 120 tys. dolarów w okresie premiery, osiągnął na aukcji zaledwie 88,5 tys. dolarów. Różnica w cenie wyniosła ponad 33 tys. dolarów – strata, której nie udało się pokonać sprzedającemu.
Sprzedawca, który według jego oświadczenia nabył samochód zaledwie 100 mil (160 km) wcześniej, nie ujawnił, jakie straty poniósłby w przypadku finalizacji transakcji. Samochód w kolorze Ice Grey Metallic i z minimalnym przebiegiem został pierwotnie wyceniony na 121 855 dolarów (wliczając opłatę za dostawę) przez dealera Porsche Edison w stanie New Jersey.
Potężna moc, ale brak zainteresowania
Macan Turbo Electric to nie tylko luksus i design. Pod maską ukrywa się 630 KM mocy i 1130 Nm momentu obrotowego, które napędzają wszystkie cztery koła. Samochód osiąga 100 km/h w zaledwie 3,1 sekundy i oferuje zasięg do 483 km według normy EPA.
Wersja bazowa Turbo kosztowałaby 105 300 dolarów, jednak pierwszy właściciel dopłacił dodatkowe 15 tys. dolarów za wyposażenie dodatkowe, takie jak:
- 22-calowe felgi RS Spyder Design (3900 dolarów),
- wyświetlacz przezierny (2630 dolarów),
- pakiet Sport Chrono (980 dolarów),
- syntetyczne odgłosy silnika (600 dolarów),
- pakiet Premium z klimatyzacją czterostrefową, wentylowanymi przednimi i ogrzewanymi tylnymi fotelami (1310 dolarów).
Pomimo takiego wyposażenia, samochód nie znalazł nabywcy na aukcji, gdzie oferta nie osiągnęła nieznanej wartości rezerwowej.
Porsche Macan Electric traci na popularności
Problem zbyt niskiej sprzedaży nie dotyczy jedynie samochodów używanych. Dealerzy Porsche również borykają się z malejącym popytem na nowe egzemplarze Macana, zwłaszcza w wersji elektrycznej. Globalna sprzedaż modelu spadła o 23%, natomiast w pierwszym kwartale 2024 roku dostawy elektrycznego Macana zmniejszyły się aż o 43% rok do roku.
Sytuację pogarsza fakt, że wersja spalinowa, która cieszy się większym zainteresowaniem, zostanie wycofana z produkcji latem 2024 roku i nie zostanie zastąpiona nowym modelem do 2028 roku. To oznacza, że przez kilka lat Porsche nie będzie miało w ofercie klasycznego Macana, co może dodatkowo odstraszać klientów.
Eksperci wskazują, że rynek samochodów elektrycznych w segmencie premium wciąż się kształtuje, a wysokie ceny oraz ograniczenia zasięgu nadal stanowią barierę dla wielu potencjalnych nabywców. Pomimo imponujących osiągów i luksusowego wyposażenia, elektryczny Macan nie spełnił oczekiwań rynku.