Od premiery pierwszego filmu w 2016 roku Deadpool, znany również jako Merc with a Mouth, nieustannie przyciągał uwagę widzów. Jego charakterystyczne czwarte ściany, cięte dialogi i nieustanne łamanie konwencji sprawiały, że był centralną postacią każdej produkcji. Nawet w Deadpool 2 i Deadpool Wolverine to on decydował o przebiegu akcji, podporządkowując sobie całą fabułę.
Tymczasem Ryan Reynolds, odtwórca roli Wade’a Wilsona, zapowiada diametralną zmianę. Podczas wywiadu dla Today Show przyznał, że pracuje nad nowymi projektami z udziałem Deadpoola, jednak tym razem postać ma odegrać rolę drugoplanową. „Mam kilka pomysłów, ale nie zamierzam ponownie stawiać go w centrum uwagi. Myślę, że będzie świetnym wsparciem dla innych bohaterów. To ktoś, kto działa najlepiej w grupie”, powiedział aktor.
Ta zapowiedź może ucieszyć tych widzów, którzy mieli dość wszechobecnego Deadpoola. Choć trzy filmy z jego udziałem okazały się kasowymi hitami, a postać od lat cieszy się popularnością w komiksach od 1993 roku, nie każdemu odpowiadają jego styl i humor. Czwarta ściana, ciągłe żarty i nawiązania do popkultury mogą stać się męczące, zwłaszcza że Reynolds często wciela się w Deadpoola także poza ekranem.
Zmiana podejścia do postaci wydaje się być naturalnym krokiem, zwłaszcza w kontekście ostatnich wydarzeń w świecie Marvela. Film Deadpool Wolverine zamknął pewną erę, przedstawiając bohaterów Foxa w odizolowanej rzeczywistości, daleko od MCU. Jednak wraz z pojawieniem się Avengers: Doomsday i Avengers: Secret Wars, które miały zniszczyć ten świat, a następnie wprowadzić nowe postacie X-Men do głównego uniwersum Marvela, Deadpool musi znaleźć dla siebie nowe miejsce.
Historia Deadpoola w komiksach pokazuje, że postać potrafi działać także poza główną rolą. W serii Uncanny X-Force z 2011 roku, autorstwa Ricka Remendera i Jerome’a Opeñy, Deadpool świetnie sprawdził się jako członek zespołu. Jego ciągłe żarty i czwarta ściana były odbierane przez innych bohaterów jako objaw szaleństwa, co dodawało głębi postaci. Seria zaskakiwała także nietypowym wykorzystaniem zdolności regeneracyjnych Deadpoola, kiedy to Wade utrzymywał przy życiu wygłodzonego Archangela, karmiąc go kawałkami własnego ciała.
Jeśli Reynolds zdecyduje się ograniczyć rolę Deadpoola, może to otworzyć drzwi do nowych, bardziej zróżnicowanych historii. Pozostaje pytanie, czy widzowie zaakceptują tę zmianę i czy Deadpool nadal będzie cieszył się tak dużą popularnością.