Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych tymczasowo przywrócił dostęp do tabletek aborcyjnych w formie telemedycznej i wysyłanej pocztą. Decyzja zapadła w związku z pozwem złożonym przez stan Luizjana przeciwko Agencji Żywności i Leków (FDA), który dąży do całkowitego zakazu dystrybucji mifeprystonu – jednego z dwóch leków stosowanych w farmakologicznym przerywaniu ciąży.
Sprawa rozpoczęła się w grudniu ubiegłego roku, kiedy Luizjana pozwała FDA, argumentując, że federalna polityka umożliwiająca pacjentkom otrzymywanie tabletek aborcyjnych bez wizyty stacjonarnej stanowi naruszenie prawa stanowego. 1 maja br. Piąty Okręgowy Sąd Apelacyjny przychylił się do stanowiska Luizjany, blokując tymczasowo możliwość korzystania z telemedycyny i wysyłki leków pocztą w całym kraju.
Sąd Najwyższy, pomimo konserwatywnego stanowiska sędziego Samuela Alito w kwestii praw aborcyjnych, zdecydował się na przywrócenie tymczasowego dostępu do tabletek do czasu rozpatrzenia sprawy wniosku o ostateczne rozstrzygnięcie. Obecnie Trybunał utrzymuje zakaz Piątego Okręgu do czwartku, 5 czerwca, do godziny 17:00 czasu lokalnego, podczas gdy trwają dalsze deliberacje.
Co grozi pacjentkom w USA?
Luizjana domaga się, aby Sąd Najwyższy zezwolił na natychmiastowe wprowadzenie ograniczeń, jeszcze przed ostatecznym rozstrzygnięciem sprawy. Według stanu, każdy dzień, w którym pacjentki w Luizjanie mogą legalnie otrzymywać tabletki aborcyjne online i drogą pocztową, stanowi naruszenie prawa stanowego. Władze Luizjany argumentują, że możliwość korzystania z telemedycyny i wysyłki leków pomaga mieszkańcom ich stanu obchodzić lokalny zakaz aborcji.
Przeciwko temu stanowisku występują producenci leków – Danco Laboratories i GenBioPro – którzy podkreślają, że federalna polityka dotycząca mifeprystonu obowiązuje od kilku lat i nie ma nagłej potrzeby jej zakazywania. Według nich, Luizjana nie może domagać się zniesienia polityki dla całego kraju tylko dlatego, że nie zgadza się z tym, jak pacjentki z jej stanu z niej korzystają.
Jakie jest stanowisko Sądu Najwyższego?
Obecnie trudno jest przewidzieć, jakie stanowisko zajmie Sąd Najwyższy w tej sprawie. Analiza sygnałów z sali rozpraw jest zawsze ryzykowna, a w tym przypadku sędziowie jeszcze nie przeprowadzili nawet przesłuchań ustnych. Ostateczna decyzja może diametralnie zmienić dostęp do aborcji farmakologicznej w Stanach Zjednoczonych, wpływając zarówno na pacjentki, jak i system opieki zdrowotnej.