Prezydent Donald Trump zażądał w środę zwolnienia asystenta Senatu Mitcha McConnella za to, że podczas posiedzenia komisji ds. budżetu publicznego sprawił, iż republikański senator wyglądał na zdezorientowanego. Incydent miał miejsce we wtorek podczas przesłuchania dotyczącego budżetu Pentagonu oraz wojny w Iranie.

Podczas gdy sekretarz obrony Pete Hegseth i przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów generał Dan Caine przedstawiali ogromne wnioski budżetowe, McConnell próbował zakończyć posiedzenie. Wówczas asystent podszedł do senatora i zaczął mu podpowiadać, kogo jeszcze należy przedstawić. Wśród wymienionych nazwisk byli wyłącznie senatorowie demokratyczni: Tammy Baldwin, Jeanne Shaheen oraz John Kennedy. Nagranie z mikrofonu ukazało, jak McConnell, nie rozumiejąc sytuacji, próbuje dostosować się do nowych poleceń.

„Ten facet, który podszedł do Mitcha McConnella dzisiaj, gdy senator sądził, że przesłuchanie się skończyło, i zaczął szeptać mu do ucha, by później przedstawić innych polityków – wszystkich demokratów – sprawiając, że Mitch wyglądał na głupiego i kompletnie zdezorientowanego, powinien zostać natychmiast zwolniony” – napisał Trump na platformie Truth Social.

„To był przypadek, w którym Mitch nie był zdezorientowany, tylko nie rozumiał, dlaczego ma coś robić, skoro już wszyscy pakowali się do wyjścia i chcieli iść do domu” – dodał.

Trump określił asystenta, Roberta Karema, mianem „nigdy-Trumpera”, choć sam mianował go w 2017 roku na stanowisko zastępcy sekretarza obrony ds. spraw międzynarodowych. Obecnie Karem pełni funkcję głównego urzędnika w podkomisji ds. obrony Senackiej Komisji ds. Budżetu.

Prezydent oskarżył go również o „popisywaniem się” i zaapelował: „Wypierdolcie tego drania!” Swoim atakiem Trump nawiązał do strategii Elona Muska, który również publicznie krytykuje konkretnych pracowników rządowych, mobilizując swoich zwolenników do działań przeciwko nim.