Few filmmakers regularly inspire weirder freakouts than Christopher Nolan. To, co zaczęło się od kontrowersji wokół Heatha Ledgera jako Jokera w „Mrocznym Rycerzu”, teraz powraca w nowej odsłonie – tym razem w związku z jego najnowszym projektem, adaptacją „Odysei”.

W latach 2000. casting Ledgera, wówczas mało znanego aktora z ról w młodzieżowych komediach romantycznych, w roli najsłynniejszego filmowego złoczyńcy został uznany za szokujący. Dziś „Mroczny Rycerz” jest uznawany za wzór doskonałości w gatunku superbohaterskim, a Joker Ledgera – za niedościgniony standard w kreowaniu postaci czarnego charakteru. Jednak wówczas decyzja Nolana wywołała falę oburzenia.

Kontrowersje wokół filmów Nolana nie są jednak niczym nowym. Za „Interstellar” krytykowano go za rzekome „bliskie klimatycznemu sceptycyzmowi” podejście do zmian klimatu. „Mroczny Rycerz powstaje” określano mianem „mistrzowskiego dzieła zła”, które rzekomo gloryfikuje „faszystowski państwo policyjne”. „Dunkierka” spotkała się z oskarżeniami o „bielenie historii” za pominięcie wątków żołnierzy indyjskich i muzułmańskich w brytyjskiej armii podczas II wojny światowej. „Tenet” zbojkotowano z powodu premiery w kinach podczas pandemii COVID-19, a niektórzy krytycy sugerowali nawet, że Nolan naraża zdrowie publiczne dla własnej sławy. „Oppenheimer”, podobnie jak „Dunkierka”, padł ofiarą oskarżeń o „bielenie historii”.

Tym razem jednak źródło kontrowersji jest zaskakujące. Nolan cieszy się bowiem uznaniem wśród konserwatywnych widzów, a „Odyseja” to klasyk, który od dawna był przez prawicę promowany jako lektura dla mas. Tymczasem skrajna prawica w internecie, na czele z Elonem Muskiem, postanowiła, że „Odyseja” jest zła. Powód? Zbyt wielu czarnoskórych aktorów w obsadzie oraz plotki, że Elliota Page’a obsadzono w roli Achillesa.

Plotka o udziale Page’a w „Odysei” jest najbardziej intrygującym elementem całej tej absurdalnej afery. Pochodzi ona z niepotwierdzonej spekulacji opublikowanej na stronie-clickbaitowej, która szybko przyjęła się jako „fakt” w najbardziej reakcyjnych kręgach platformy X. Choć Page mógłby być interesującym wyborem do roli zestarzałego, widmowego Achillesa, to jednak nie do końca pasuje do kontekstu. W trailerze pada bowiem pytanie: „Kto opiekuje się twoją żoną i synem?” – co bardziej przypomina kwestie wypowiadane przez duchy z „Krainy Umarłych”, takie jak Elpenor czy Tyrezjasz.

Powód, dla którego Musk tak często tweetuje na temat obsady Lupity Nyong’o, jest bardziej oczywisty: jako emigrant z RPA, nie może pogodzić się z tym, że czarnoskóra aktorka gra Helenę Trojańską. Pomijając fakt, że Nyong’o jest nie tylko zdobywczynią Oscara, ale także uznawaną za jedną z najpiękniejszych kobiet na świecie, jej występ w tej roli powinien być oczywistym wyborem.

Źródło: The Bulwark