Autorka Maureen Johnson, znana z bestsellerowych powieści dla młodzieży, stanęła niedawno przed nieoczekiwanym wyzwaniem: musiała walczyć nie tylko o swoje prawa autorskie, ale także o samodzielne złożenie wniosku o należne jej środki. Problemem okazał się bowiem system roszczeń firmy Anthropic, której algorytmy AI zostały wyuczone na milionach nielegalnie pozyskanych książek.

Anthropic, jedna z wiodących firm zajmujących się sztuczną inteligencją, przyznało się do naruszenia praw autorskich. W ubiegłym roku zawarto pierwszą w swoim rodzaju ugodę, na mocy której firma zobowiązała się wypłacić łącznie 1,5 mld dolarów grupie około pół miliona autorów. Kwota ta ma zostać podzielona pomiędzy pisarzy, jednak po uwzględnieniu udziałów wydawców, indywidualne należności są znacznie niższe niż oczekiwano.

Johnson, autorka 28 książek, w tym bestsellerów, powinna otrzymać około 3 tys. dolarów za każdą z 14 uznanych za objęte ugodą pozycji. Problem w tym, że system obsługujący roszczenia okazał się tak chaotyczny, że nawet złożenie wniosku stało się koszmarem.

W marcu Johnson dwukrotnie składała wnioski o należne jej środki, spędzając łącznie trzy godziny na wypełnianiu formularzy. Mimo to system nie był w stanie odnaleźć żadnego z jej zgłoszeń. Po wielokrotnym eskalowaniu problemu, w końcu połączyła się z pracownikiem, który przez całą rozmowę się śmiał. Okazało się, że znalazł jedynie jej pierwsze zgłoszenie z lutego, a drugie nadal pozostawało niewykryte.

„To było coraz bardziej surrealistyczne, jak mało ten system działał”, powiedziała Johnson. Według niej, pracownik przyznał, że system jest „naprawdę kapryśny” i „źle zaprogramowany”. Na jej uwagi odpowiedział jedynie: „Programowanie to trudna sprawa”, śmiejąc się.

Johnson nie jest jedyną autorką, która boryka się z tym problemem. Wielu pisarzy zgłasza podobne trudności, co podważa sensowność ugody. Choć Anthropic przyznało się do winy i zobowiązało do wypłaty ogromnej kwoty, chaotyczny system obsługi roszczeń sprawia, że autorzy mają ogromne problemy z uzyskaniem należnych im środków.

Sędziowie mają rozpatrzyć sprawę podczas przesłuchania dotyczącego uczciwości ugody, zaplanowanego na 14 maja. Tymczasem autorzy, którzy walczą o swoje prawa w obliczu potęgi jednej z najcenniejszych firm na świecie, muszą mierzyć się z kolejnym wyzwaniem: nieudolnym systemem, który miał im pomóc.

Źródło: Vox