Bitcoin traci grunt pod nogami: 1 miliard dolarów w zagrożeniu

Bitcoin (BTC) spadł poniżej 80 tys. dolarów, co wystawiło na ryzyko około 1 miliard dolarów pozycji długich na głównych giełdach. Według danych CryptoSlate, największa kryptowaluta osiągnęła minimum na poziomie 78 725 dolarów po tym, jak amerykańskie dane inflacyjne okazały się wyższe od oczekiwań. To osłabiło nadzieje na możliwe obniżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną w tym roku.

Obecnie Bitcoin odzyskuje część strat i notowany jest na poziomie 79 500 dolarów, co oznacza spadek o około 2% w ciągu doby i aż o 37% poniżej rekordowego poziomu ponad 126 tys. dolarów z października ubiegłego roku.

Wąski przedział cenowy: kluczowe poziomy płynności

Analiza CoinGlass z 14 maja wskazuje, że jeśli Bitcoin spadnie poniżej 78 tys. dolarów, może dojść do wymuszonych zamknięć pozycji długich o wartości około 1 miliard dolarów. Z kolei powrót do poziomu 80 458 dolarów zagroziłby około 640 milionom dolarów pozycji krótkich.

Ta wąska strefa stała się natychmiastowym polem bitwy na rynku, gdyż dane inflacyjne przerwały odbicie Bitcoina z kwietniowych minimów. Obecny spadek zbiega się z osłabieniem popytu w USA, odpływami z bitcoinowych ETF-ów oraz wzmożonymi zyskami inwestorów, którzy odzyskali zyski podczas ostatniego rajdu.

Koncentracja dźwigni wokół 78 tys. dolarów

Jak wynika z analizy CryptoQuant, wzrost Bitcoina powyżej 80 tys. dolarów był napędzany głównie przez spekulacyjny popyt. W rezultacie poziom 78 tys. dolarów zyskuje na znaczeniu, gdyż skupione są tam dźwigniowe pozycje długie.

Taka koncentracja oznacza, że w przypadku osiągnięcia tego progu, wymuszone sprzedaże lub zakupy mogą nasilić się szybciej. Giełdy będą bowiem zamykać pozycje, które nie spełniają wymogów depozytowych. Według mapy płynności CoinGlass, największe ryzyko spadku występuje w najbliższym czasie.

Jeśli Bitcoin zejdzie poniżej 78 tys. dolarów, wymuszone zamknięcia pozycji długich mogą dodać presji sprzedaży, szczególnie że popyt na rynku spot już słabnie. To z kolei może przerodzić się w gwałtowny ruch odsprzedaży.

Mniejsza skala, ale istotne ryzyko wzrostu

Z drugiej strony, powrót do poziomu 80 458 dolarów mógłby wymusić likwidację około 640 milionów dolarów pozycji krótkich. To stworzyłoby możliwość wymuszonych zakupów, jeśli inwestorzy będą zbyt mocno obstawiać spadki.

Takie napięcie utrzymuje Bitcoina w ściśniętym przedziale cenowym. Spadek poniżej kluczowych poziomów sprawdzi, czy kwietniowe odbicie miało wystarczające wsparcie popytu. Z kolei powrót powyżej 80 tys. dolarów pokazałby, że szok inflacyjny nie całkowicie odwrócił trendu wzrostowego.

Słabnący popyt na Bitcoina: odpływy z ETF-ów i mniejsza aktywność instytucjonalna

Rynek terminowy Bitcoina staje się coraz bardziej wrażliwy, gdyż sygnały z rynku spot osłabiają się. Według danych CryptoQuant, Coinbase Bitcoin Premium Index od końca kwietnia wykazuje tendencję spadkową. Indeks ten mierzy różnicę cen między Coinbase a Binance i często służy jako wskaźnik popytu ze strony amerykańskich inwestorów.

Utrzymujący się ujemny odczyt sygnału oznacza, że presja zakupowa ze strony instytucji amerykańskich osłabła, gdy Bitcoin zbliżał się do 80 tys. dolarów. Jak wyjaśnił analityk CryptoQuant, JA Maartun, sygnał ten sugeruje, że "instytucjonalne zainteresowanie zakupami w USA znacząco spadło".

Bitcoin w impasie: co dalej?

Obecna sytuacja stawia Bitcoina w trudnym położeniu. Z jednej strony, zagrożone są duże pozycje długie, które mogą wywołać falę sprzedaży. Z drugiej, słabnący popyt instytucjonalny i odpływy z ETF-ów ograniczają potencjał wzrostowy.

Czy rynek zdoła utrzymać się powyżej 78 tys. dolarów? Czy też dojdzie do wymuszonych likwidacji, które pogłębią bessę? Odpowiedź na te pytania może zapaść w najbliższych dniach, gdy inwestorzy będą reagować na kolejne dane makroekonomiczne i ruchy na rynku kryptowalut.

Źródło: CryptoSlate