Chiński gigant sztucznej inteligencji DeepSeek ogłosił niedawno, że jego modele AI zostały zoptymalizowane do pracy na układach scalonych produkowanych przez Huawei. To kluczowy krok w redukcji zależności od amerykańskich technologii, zwłaszcza w kontekście ograniczeń eksportowych nałożonych na chiński sektor technologiczny.
Ogłoszenie DeepSeek pojawiło się zaledwie kilka dni przed planowanym spotkaniem prezydenta USA Donalda Trumpa z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem. Według The New York Times, timing tej informacji daje Pekinowi dodatkową pewność siebie podczas negocjacji handlowych. Pekin może teraz argumentować, że amerykańskie kontrole eksportowe dotyczące chipów Nvidii nie zahamowały rozwoju chińskiej AI.
Choć DeepSeek deklaruje uniezależnienie się od amerykańskich układów, istnieją podejrzenia, że w początkowej fazie rozwoju jego modele były trenowane właśnie na chipach Nvidii. Niedawno Trump zezwolił firmie na eksport jednego z najbardziej zaawansowanych układów, H200, do Chin. Jednakże, jak podaje The New York Times, do tej pory żadne z tych układów nie trafiły do chińskich firm, a amerykańscy prawodawcy starają się zaostrzyć nadzór nad ich wykorzystaniem w Chinach.
Według Alejandra Reyesa, profesora z Uniwersytetu w Hongkongu, Trump może bardziej potrzebować Chin niż odwrotnie. Reyes stwierdził w rozmowie z Reutersem, że prezydent USA szuka zagranicznego sukcesu politycznego, który pokaże jego dążenie do stabilności globalnej, a nie tylko destabilizacji światowej polityki.
Słabość negocjacyjnej pozycji Trumpa widać nie tylko w polityce zagranicznej, ale także w rozwoju AI. Jego pozycja osłabła od czasu rozpoczęcia wojny handlowej z Chinami. Jak sam stwierdził:
„Kiedyś byliśmy wykorzystywani przez lata przez naszych poprzednich prezydentów, a teraz odnosimy wielkie sukcesy z Chinami. Szanuję go [Xia] bardzo i mam nadzieję, że on szanuje mnie.”
Tymczasem w Stanach Zjednoczonych rosną obawy związane z inflacją. Według The New York Times, indeks cen konsumenckich (CPI) w kwietniu wzrósł o 3,8% w ujęciu rocznym – najszybciej od maja 2023 roku. Głównym czynnikiem napędzającym ten wzrost są rosnące ceny energii, związane z konfliktem zbrojnym na Bliskim Wschodzie. Choć inflacja bazowa również wzrosła, to wzrost cen paliwa i energii elektrycznej odegrał kluczową rolę w tym trendzie.