Hollywood od dawna ostrzega przed zagrożeniami związanymi z rosnącym wykorzystaniem sztucznej inteligencji w branży filmowej. Publiczność zdaje się solidaryzować z aktorami, których role coraz częściej przejmują cyfrowe klony. Niedawno jeden z największych skandali wybuchł wokół studia, które zapowiedziało stworzenie AI-generowanej „aktorki”. Teraz do dyskusji dołącza się sprawa zmarłych gwiazd – a konkretnie Vala Kilmera, legendarnego aktora, który zmarł na raka w zeszłym roku w wieku 65 lat.

AI „ożywia” zmarłego aktora – kontrowersyjny projekt na targach filmowych

Podczas trwających targów branżowych w Las Vegas zaprezentowano zwiastun niezależnego filmu, w którym AI-generowana wersja Kilmera odgrywa główną rolę. Choć pierwotnie aktor miał wcielić się w postać katolickiego księdza i duchownego indiańskiego, jego stan zdrowia uniemożliwił udział w produkcji. Jego spadkobiercy udostępnili materiały, dzięki czemu twórcy mogli dokończyć film, zatytułowany „As Deep as the Grave”.

W jednym z ujęć, które trafiło do sieci, cyfrowy Kilmer zwraca się do dziecka słowami: „Nie bój się umarłych ani mnie”

Wizualna stylistyka filmu, oparta na ostrych kontrastach i cyfrowych modyfikacjach, wzbudziła liczne komentarze. Internauci zwrócili uwagę na nienaturalne efekty, a jeden z nich napisał: „Cały zwiastun wygląda na zrobiony przez AI”. Inny użytkownik skomentował: „Bardzo trafne, że w zwiastunie jest scena, w której trupa wyciąga się z ziemi w sposób niegodny”.

Posthumous AI – nowa fala kontrowersji w Hollywood

Wykorzystanie wizerunku zmarłych aktorów bez ich zgody nie jest nowością. Już wcześniej widzieliśmy „powroty” takich gwiazd jak Carrie Fisher, Paul Walker czy James Dean. Jednak sztuczna inteligencja znacznie ułatwiła ten proceder, obniżając koszty i bariery technologiczne. Teraz nawet zwykli użytkownicy mogą generować filmy z udziałem zmarłych osób, korzystając z narzędzi takich jak niedawno wycofana aplikacja OpenAI Sora.

Reakcja branży była natychmiastowa. Aktor Jackson Rathbone, znany z serii Zmierzch, zamieścił na platformie X (dawniej Twitter) emocjonalny wpis: „To jest NAJOBRZYDLIWSZA rzecz, jaką kiedykolwiek widziałem. Hej SAG-AFTRA, co z tą waszą strajkiem…”. Rathbone nawiązał do trwającego 118 dni strajku aktorów w 2023 roku, którego celem było wprowadzenie ochrony przed nadużyciami AI. „Należą wam się wyjaśnienia”, dodał.

Rathbone skierował także krytykę pod adresem córki Kilmera, Mercedes, która zgodziła się na udział w projekcie. „Przepraszam za twoją stratę, ale to pytanie się nasuwa… Czy naprawdę współczujesz straty, czy raczej czerpiesz korzyści finansowe z śmierci ojca?” – napisał.

W odpowiedzi Mercedes Kilmer, cytowana przez Variety, stwierdziła, że jej ojciec zawsze patrzył na nowe technologie z optymizmem, widząc w nich narzędzie do poszerzania możliwości opowiadania historii. Rzeczywiście, po utracie głosu z powodu raka gardła, Kilmer eksperymentował z technologiami AI, by odtworzyć swój głos.

Czy AI powinno decydować o dziedzictwie zmarłych gwiazd?

Debata o etycznym wymiarze wykorzystywania AI do „ożywiania” zmarłych aktorów nabiera tempa. Zwolennicy argumentują, że technologia może pomóc w dokończeniu niedokończonych projektów, podczas gdy przeciwnicy podkreślają brak zgody zmarłych oraz ryzyko komercjalizacji ich wizerunku. Czy branża filmowa wkracza na niebezpieczny grunt, czy też otwiera nowe możliwości dla sztuki?

Przyszłość aktorów w erze AI

Rosnące wykorzystanie sztucznej inteligencji w produkcji filmowej stawia pytania o granice etyki i praw autorskich. Choć AI może być narzędziem twórczym, jej nadużycia budzą poważne wątpliwości. Czy branża znajdzie równowagę między innowacją a poszanowaniem dziedzictwa zmarłych gwiazd?

Źródło: Futurism