Dyrektor FBI Kash Patel znalazł się w centrum kontrowersji po tym, jak dziennikarze zakwestionowali jego wersję wydarzeń dotyczących niedawnej awarii systemu IT. Według doniesień Atlantic, Patel miał w tym miesiącu stracić nerwy, gdy nie mógł zalogować się do służbowego komputera. Twierdził wówczas, że został zwolniony, co doprowadziło do serii nerwowych telefonów.
W złożonym w poniedziałek pozwie o zniesławienie przeciwko Atlantic, prawnicy Patela zaprzeczyli, jakoby miał on doświadczyć „załamania nerwowego”. Według ich oświadczenia, Patel miał jedynie „rutynowy problem techniczny”, który został szybko rozwiązany. „Dyrektor Patel miał rutynowy problem z zalogowaniem się do systemu rządowego, który został szybko naprawiony” – czytamy w pozwie.
Podczas wtorkowej konferencji prasowej Patel nie potrafił jednak obronić swojej wersji zdarzeń. Gdy dziennikarz zapytał go o artykuł Atlantic, padło pytanie: „Pana pozew twierdzi, że nie mógł się Pan zalogować do systemu. Co Pan myślał, gdy nie udało się Panu zalogować?”.
Patel odpowiedział, odwołując się do publiczności: „Zróbmy ankietę: Ilu z was w to wierzy?”. Gdy reporter powtórzył pytanie, naciskając na jednoznaczną odpowiedź, Patel oskarżył dziennikarza o „oparte na kłamstwie doniesienia”. „Problem z tobą i twoimi bezpodstawnymi doniesieniami polega na tym, że to absolutne kłamstwo. Nigdy tego nie powiedziałem. Nigdy się to nie wydarzyło” – stwierdził.
Reporter nie ustąpił, wskazując na sprzeczność z treścią pozwu Patela. „Prosta odpowiedź na pana pytanie brzmi: Pan kłamie” – odparł Patel, dodając: „Odpowiedziałem na pana pytanie. Jest ono następujące: Nigdy nie zostałem zablokowany w systemie”.
W odpowiedzi na kolejne pytanie o awarię logowania Patel ponownie uciekł się do uniku, mówiąc: „Zróbmy ankietę”. Wymiana zdań między dziennikarzem a Patelim stała się tematem nagrania udostępnionego w sieci, które szybko zdobyło szeroki rozgłos.
„Ktoś tu kłamie – ale to nie reporter zadaje pytania.”
Sprawa rzuca cień na wiarygodność Patela jako szefa FBI, zwłaszcza w kontekście jego pozwu o zniesławienie, którego wartość wynosi aż 250 milionów dolarów. Jego reakcja na pytania dziennikarzy dodatkowo komplikuje sytuację, sugerując rozbieżności między oficjalnymi oświadczeniami a dokumentami sądowymi.