Radna Los Angeles Nithya Raman ostro skrytykowała program „The Daily Show” za żarty dotyczące kandydatury Spencera Pratta na burmistrza miasta. Raman, która niedawno ogłosiła swoją własną kandydaturę na to stanowisko, uznała, że polityczne poglądy Pratta stanowią realne zagrożenie dla mieszkańców Los Angeles.
„To zabawne. Ale kandydatura Spencera Pratta na burmistrza to nie żart” – napisała Raman na platformie X. „Jest on republikaninem z nurtu MAGA, który zapowiedział współpracę z ICE oraz zniesienie statusu miasta-azylu. To zagrożenie dla Los Angeles i imigrantów, którzy zbudowali tu swoje życie.”
Raman dodała, że Pratt, znany z programu reality show, nie powinien być traktowany jako obiekt żartów, gdyż jego polityka może mieć poważne konsekwencje dla miasta.
Na antenie „The Daily Show” prowadzący program Ronny Chieng przedstawił żart, w którym stwierdził, że Los Angeles potrzebuje „poważnego kandydata”, który rozwiąże problemy bezdomności, zamiast akceptować jego scenariusze pilotów. Następnie wprowadził Spencera Pratta jako rzekomego rozwiązanie.
„Wreszcie kandydat, który sprawi, że białe kobiety po 40. roku życia powiedzą: ‚O tak, ten facet… Fuj’” – zażartował Chieng.
Gospodarz programu pokazał także fragment archiwalny z programu „Hills”, w którym Pratt znęcał się nad swoją siostrą. W materiale z początku XXI wieku Pratt pytał: „O co płaczesz, Stephanie? Dlatego nie ma cię w moim życiu, ty wariatko”.
„Niesamowite, jak 20 lat temu takie zachowanie uchodziło za typowe dla czarnego charakteru w telewizji” – skomentował Chieng. „Dziś ten facet brzmi jak kandydat na dyrektora FBI.”
„The Daily Show” nawiązał także do wypowiedzi siostry Pratta, Stephanie Pratt, która nazwała głosowanie na brata „głosowaniem na głupotę”. Tydzień po ogłoszeniu jego kandydatury Stephanie stwierdziła, że start Pratta w wyborach to jedynie rozdmuchana kampania promocyjna. W serii tweetów z lutego, które później zostały usunięte, oskarżyła go także o przemoc, używanie narkotyków, nakłanianie jej do ich zażywania oraz przynależność do sekty.