Palantir od lat pozostaje jedną z najbardziej kontrowersyjnych firm w branży technologicznej. Część społeczeństwa postrzega ją jako pioniera postępu, inni zaś jako symbol współczesnego zła – głównie ze względu na współpracę z amerykańskim wojskiem oraz udział w kontrowersyjnych projektach administracji Donalda Trumpa.

W niedzielę na platformie X pojawił się post firmy, który szybko stał się wiralem. Palantir opublikowało tam 22-punktowe streszczenie książki „The Technological Republic: Hard Power, Soft Belief, and the Future of the West”, której autorami są CEO Palantir, Alex Karp, oraz Nicholas W. Zamiska. Dokument, zatytułowany „Ponieważ często o to pytacie. Technologiczna Republika – w skrócie”, przedstawia kluczowe tezy książki w zwięzłej formie.

Dla osób, które nie miały okazji zapoznać się z oryginałem, recenzja „The New Yorker” określa książkę jako „automatyczną playlistę największych hitów o upadku Ameryki”. Jej główny wniosek brzmi: przetrwanie amerykańskiej demokracji zależy od technologicznego ożywienia kompleksu militarno-przemysłowego.

Manifest Palantir porusza szereg kontrowersyjnych kwestii, w tym:

  • Potrzebę rozwoju broni AI;
  • Krytykę polityki różnorodności (DEI) i „cenzury kulturowej”;
  • Tezę, że Dolina Krzemowa „ma moralny dług” wobec kraju, który umożliwił jej rozwój;
  • Wezwanie do zaangażowania elit technologicznych w obronę narodową.

„Silicon Valley zawdzięcza swój sukces Stanom Zjednoczonym. Inżynierowie z Doliny Krzemowej mają obowiązek uczestniczyć w obronie kraju” – czytamy w manifeście. Dokument podkreśla również, że jeśli marines poproszą o lepszy karabin, firma powinna go zbudować – podobnie jak oprogramowanie. „Utrata ostrożności w życiu publicznym jest szkodliwa” – stwierdza Palantir.

Reakcje na manifest: od entuzjazmu po oburzenie

Niektóre głosy poparcia pojawiły się niemal natychmiast. Shaun Maguire, partner w Sequoia Capital, napisał na X:

„To było genialne. Pomimo tego, co głoszą ekstremiści w mediach społecznościowych i na kampusach Ivy League, Palantir reprezentuje centrum ideologiczne z rzadko spotykaną klarownością moralną.”

Jednak większość komentarzy była krytyczna. Jeden z użytkowników stwierdził:

„Palantir powinno być postrzegane jako wróg współczesnego społeczeństwa.”
Inny dodał:
„To najgorszy bełkot, jakiego nikt nie prosił. Przeczytałem manifest Palantir – to najczarniejszy tekst, jaki czytałem od miesięcy. Wygląda jak Projekt 2025 napisany przez Terminatora.”

Krytyka towarzyszy Palantir od lat, jednak firma odniosła sukces jako „fabryka założycieli” – co najmniej 355 jej byłych pracowników założyło własne przedsiębiorstwa, w tym popularną aplikację do organizacji wydarzeń, Partiful.

„Niezależnie od poglądów, warto zadać sobie pytanie: co naprawdę stoi za sukcesem Palantir? To nie tylko produkty” – podsumowują obserwatorzy.

Źródło: Fast Company