Unikatowy zabytek wśród złomu
Poszukiwania samochodów na amerykańskich złomowiskach często przynoszą niespodzianki, ale znalezienie Jaguara z lat 60. to prawdziwa rzadkość. W boneyardzie niedaleko Denver odkryto 66-letni model Mark IX, który przez dekady stał zapomniany wśród innych pojazdów. To jeden z zaledwie kilku pre-1970 Jaguarów, jakie udało mi się udokumentować w ciągu prawie 20 lat eksploracji złomowisk.
Dziedzictwo luksusu i prestiżu
Mark IX, produkowany w latach 1958–1961, był najdroższym modelem Jaguara tamtej epoki. Cena katalogowa wynosiła 6 020 dolarów, co w przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze daje około 67 846 dolarów. Samochód był lewostronny, przeznaczony głównie na rynek północnoamerykański, i konkurował bezpośrednio z luksusowymi Cadillacami, takimi jak Fleetwood Sixty Special Sedan (ceniony wówczas na 6 233 dolary, czyli 70 246 dolarów po uwzględnieniu inflacji).
Silnik i osiągi
Pod maską Mark IX pracował 3,8-litrowy silnik rzędowy sześć z podwójnym wałkiem rozrządu, generujący 220 KM i 325 Nm momentu obrotowego. Dostępna była także wersja z manualną skrzynią biegów, jednak większość nabywców wybierała trzybiegowy automat Borg-Warner z charakterystycznym dźwignią zmiany biegów.
Zaskakujące pochodzenie i historia
Według pracownika Colorado Auto Parts, Mark IX trafił na złom wraz z innymi samochodami, w tym modelem 1971 Buick Skylark i 1949 Buick Super. Wszystkie trzy pojazdy przez wiele lat były wystawione na działanie surowych warunków klimatycznych Wielkich Równin. To nie pierwszy raz, gdy boneyard oferuje unikalne brytyjskie samochody – niedawno trafiły tam m.in. dwie limuzyny Austin Princess DM4 z lat 1959 i 1962.
Wnętrze i elektryka – wyzwanie dla konserwatorów
Choć karoseria Mark IX zachowała się w dobrym stanie, wnętrze wymaga gruntownego odnowienia. Elektryka, oparta na archaicznym amperomierzu Lucasa, stanowi poważne wyzwanie – wszystkie obwody poza rozrusznikiem musiały przez niego przechodzić. Kto próbował kiedyś ożywić „księcia ciemności” (Prinz von Dunkelheit), ten wie, jakie niespodzianki mogą czekać.
Jaguar Mark IX w kulturze
Ten konkretny egzemplarz miał swój udział w kinematografii. Wystąpił w brytyjskim filmie „Beat Girl” z 1960 roku, znanym w Stanach Zjednoczonych pod tytułem „Wild for Kicks”. Był to jeden z nielicznych przypadków, gdy luksusowy brytyjski sedan trafił na duże ekrany.
Dlaczego taki samochód trafił na złom?
Pytanie o los Mark IX pozostaje otwarte. Ten model, będący bezpośrednim następcą legendarnego Mark V i budowany na tej samej płycie podłogowej, uchodził za jeden z najbardziej prestiżowych samochodów Jaguara swoich czasów. Jego obecne położenie wśród złomu to zagadka, która dodaje mu jeszcze więcej tajemniczości.
„To jeden z tych samochodów, których wartości nie sposób przecenić – zarówno pod względem historycznym, jak i kolekcjonerskim.”