Prezenter programu „Morning Joe” Joe Scarborough ostro skrytykował niedawną inicjatywę republikańskich senatorów, którzy domagają się publicznego dofinansowania budowy sali balowej dla prezydenta Donalda Trumpa. Pomysł pojawił się wkrótce po strzelaninie podczas niedzielnej kolacji Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu (WHCA), podczas której doszło do incydentu z udziałem podejrzanego.
Scarborough nazwał argumenty zwolenników tej propozycji „fałszywym wyborem”. „To absurdalne”, powiedział we wtorek w swoim programie. „Mówią: 'Potrzebujemy tej sali, bo sytuacja na zewnątrz stała się tak niebezpieczna'. Owszem, sytuacja jest niebezpieczna, ale to, co proponują, jest absurdalne. Nigdy więcej nie powinno dojść do sytuacji, w której tylu członków gabinetu zbiera się w jednym miejscu, które nie jest tak dobrze zabezpieczone jak Kapitol Stanów Zjednoczonych”.
Inicjatywa senatora Lindseya Grahama z Karoliny Południowej zakłada pozyskanie 400 milionów dolarów z budżetu federalnego na budowę nowej sali balowej dla Trumpa. Scarborough nie tylko kpił z pomysłu, nazywając salę „salą balową Marii Antoniny”, ale także zaproponował alternatywne rozwiązanie: organizowanie takich wydarzeń w bardziej bezpiecznych lokalizacjach.
„Nie muszę wyliczać, co Iran mógłby zrobić w zeszły weekend”, powiedział Scarborough. „Nie trzeba być geniuszem, żeby to sobie wyobrazić. Byłoby to bardzo łatwe. Nie mogą wrócić do Hiltonu – to zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Budowa sali balowej dla Marii Antoniny nie jest odpowiednią reakcją na ten problem. Trzeba znaleźć lepsze miejsca”.
Scarborough zwrócił także uwagę na doniesienia „The Washington Post”, które sugerują, że Białemu Domowi zależało na zmniejszeniu zabezpieczeń podczas kolacji WHCA. „Jak można mówić o bezpieczeństwie, skoro dziennikarze donoszą, że ochrona była celowo ograniczona przez sam Biały Dom?”, zapytał retorycznie.
Wspomniał także o nieudanym zamachu na Trumpa podczas wiecu w Butler w Pensylwanii w 2024 roku, określając błędy w zabezpieczeniach tamtego wydarzenia jako „szokujące”. „Stawki są teraz znacznie wyższe, zwłaszcza po wszystkich błędach w Butler. Nadal mnie to szokuje”, dodał.
W dalszej części programu współprowadzący Jonathan Lemire podkreślił, że nawet gdyby sala balowa już istniała, kolacja WHCA nie zostałaby tam zorganizowana. „To nie jest wydarzenie Białego Domu, tylko organizacji zrzeszającej korespondentów. Nawet gdyby sala była gotowa, nikt by tam nie poszedł”, stwierdził.
Scarborough zakończył swoją krytykę, podważając logikę zwolenników finansowania sali balowej. „Ten pomysł republikanów, że Donald Trump będzie jak król, któremu zbuduje się salę balową, aby na zawsze był bezpieczny, to nonsens”, podsumował.