Na Uniwersytecie Royal Holloway w Londynie toczy się kontrowersyjna sprawa dotycząca studenta Brodie’a Mitchella, który może zostać oskarżony o przestępstwo z nienawiści. Powodem jest jego wypowiedź na temat chusty palestyńskiej aktywistki, którą określił mianem "ściereczki do herbaty".

Incydent miał miejsce podczas wydarzenia na kampusie i poprzedzony był wzajemnymi obelgami między studentami. Mitchell, określający siebie jako „nie-żydowskiego syjonistę”, twierdzi, że aktywistka jako pierwsza nazwała go „chciejuszem Żydem” i zasugerowała, że nie nosi on jarmułki.

W odpowiedzi na zaistniałą sytuację, uniwersytet zawiesił Mitchella na okres dziewięciu tygodni. Policja przekazała sprawę do prokuratury, która rozważa postawienie go w stan oskarżenia.

Sprawa budzi szerokie dyskusje na temat wolności słowa i granic akceptowalnych wypowiedzi w przestrzeni akademickiej. Zdaniem niektórych komentatorów, komentarz Mitchella, choć prowokacyjny, nie powinien być kwalifikowany jako przestępstwo z nienawiści, podczas gdy inni podkreślają konieczność ochrony przed mową nienawiści.

Źródło: Reason