Prezydent Donald Trump ponownie skierował gwałtowne ataki pod adresem sędziów Sądu Najwyższego USA. W serii wpisów opublikowanych na platformie Truth Social w środę rano, Trump wyraził frustrację z powodu postępowania demokratycznych sędziów, którzy – według niego – głosują zawsze zgodnie z partyjną linią.
„Demokraci powinni być zadowoleni z ich wąskiej mniejszości w Sądzie Najwyższym, bo ci sędziowie trzymają się razem jak klej, nigdy nie odstępując od wypaczonych polityk, pomysłów i spraw, które do nich trafiają” – napisał Trump. „Zawsze głosują jako blok, nawet ta nowa osoba o niskim IQ, która jakoś trafiła na stanowisko (Dziękujemy, Śpiący Joe!)” – dodał, odnosząc się do sędzi Ketanji Brown Jackson.
Prezydent skrytykował również republikańskich sędziów, twierdząc, że „oddają oni zwycięstwa demokratom jeden po drugim”. Jako przykład podał niedawną decyzję ws. ceł oraz zbliżający się wyrok dotyczący prawa do obywatelstwa przez urodzenie (tzw. *birthright citizenship*).
„Żaden inny kraj na świecie nie jest aż tak głupi, by przyznawać obywatelstwo przez urodzenie” – stwierdził Trump, powtarzając powszechnie krytykowany mit. „Tylko niektórzy 'republikańscy' sędziowie stali się słabi, głupi i źli, całkowicie odstępując od tego, za czym rzekomo mieli się opowiadać” – dodał, wyraźnie sugerując, że sędziowie powinni kierować się polityką, a nie prawem.
Wpisy Trumpa pojawiły się tuż przed ogłoszeniem przez Sąd Najwyższy nowych wyroków w środę – żaden z nich nie dotyczył kwestii obywatelstwa przez urodzenie. Mimo to prezydent wyraził wyraźne zaniepokojenie, które zostało wywołane jeszcze dzień wcześniej przez komentarze polityka Jamesa Carville’a.
Podczas swojego podcastu Carville zasugerował, że jeśli demokraci zdobędą prezydenturę oraz większość w obu izbach Kongresu, powinni przyznać stanowość Portoryko i Waszyngtonowi, a także powiększyć Sąd Najwyższy do 13 sędziów. Trump określił Carville’a mianem „wariata” i ostrzegł, że takie posunięcia doprowadzą do „zniszczenia kraju”.
„Jeśli uda im się dodać te dwa stany, ci niszczyciele kraju będą rządzić amerykańską polityką przez następne 100 lat – jeśli w ogóle coś z USA zostanie” – napisał Trump we wtorkowym wpisie. Mimo konserwatywnej większości w Sądzie Najwyższym, prezydent twierdził, że demokraci już teraz mają nad nim kontrolę. „To niezmienna siła, której nic nie jest w stanie zmienić. Szczerze mówiąc, to szanuję” – zakończył.