Stany Zjednoczone przeprowadziły atak i przejęły irański statek handlowy pod banderą irańską w Cieśninie Ormuz. Według amerykańskich władz jednostka, nazwana Touska, próbowała sforsować blokadę morską ustanowioną przez Marynarkę Wojenną USA w ubiegłym tygodniu. Incydent, pierwszy od czasu wprowadzenia blokady, wywołał natychmiastową reakcję Iranu.
Iran grozi odwetem, rokowania w niepewności
Wspólne dowództwo wojskowe Iranu określiło przejęcie statku jako akt piractwa oraz naruszenie zawieszenia broni i zapowiedziało zdecydowaną odpowiedź. Do incydentu doszło zaledwie kilka dni przed planowanym wygaśnięciem kruchego rozejmu między USA a Iranem, co dodatkowo komplikuje sytuację.
Prezydent Donald Trump ogłosił wcześniej, że amerykańscy negocjatorzy udadzą się do Pakistanu w poniedziałek, aby podjąć kolejne rozmowy z Iranem. Jednak po ataku na statek los planowanych rokowań stał się niepewny. Iran, poprzez państwowe media, sugeruje, że negocjacje mogą nie dojść do skutku.
Iran: USA zdradziło zaufanie i powtarza stare wzorce
Państwowe media irańskie, powołując się na anonimowe źródła, donoszą, że irański prezydent Masoud Pezeshkian w rozmowie telefonicznej z pakistańskim premierem Shehbazem Sharifem określił działania USA jako „przymusowe i nierozsądne”. Według irańskich doniesień Pezeshkian wyraził obawę, że Stany Zjednoczone mogą powtórzyć wcześniejsze wzorce i „zdradzić dyplomację”.
Iran wskazuje, że dwa poprzednie podejścia do rokowań – w czerwcu ubiegłego roku oraz na początku bieżącego roku – zostały przerwane przez ataki Izraela i USA. Minister spraw zagranicznych Iranu, Abbas Araghchi, w rozmowie z pakistańskim odpowiednikiem, Ishaqiem Darem, stwierdził, że ostatnie działania, retoryka i sprzeczności USA są oznaką „złych intencji i braku poważnego podejścia do dyplomacji”.
Napięcia eskalują, ceny ropy idą w górę
Do ataku doszło, gdy napięcia w rejonie Cieśniny Ormuz osiągnęły najwyższy poziom od tygodni. Prezydent Trump poinformował na platformie społecznościowej, że niszczyciel rakietowy Marynarki Wojennej USA w Zatoce Omańskiej wielokrotnie wzywał statek do zatrzymania się przez sześć godzin, zanim „zatrzymał go w miejscu, otwierając ogień do maszynowni”. Amerykańscy marines objęli kontrolę nad jednostką objętą amerykańskimi sankcjami i rozpoczęli przeszukanie jej ładowni.
Nie jest jasne, czy podczas incydentu doszło do ofiar. Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) odmówiło udzielenia dalszych informacji na ten temat.
Eksperci ostrzegają, że eskalacja konfliktu może doprowadzić do pogłębienia jednej z najpoważniejszych globalnych kryzysów energetycznych w ostatnich dziesięcioleciach. Ceny ropy ponownie wzrosły, co grozi kolejnymi perturbacjami na światowych rynkach.
Przyszłość rokowań w zawieszeniu
Tymczasem pakistańskie władze nie potwierdziły oficjalnie drugiej rundy negocjacji, jednak podjęły środki bezpieczeństwa w Islamabadzie. Według regionalnego urzędnika zaangażowanego w przygotowania, mediatorzy finalizują ostatnie ustalenia, a amerykańskie zespoły bezpieczeństwa znajdują się już na miejscu. Urzędnik, który poprosił o anonimowość, nie był upoważniony do komentowania przygotowań dla mediów.
Biały Dom poinformował, że wiceprezydent JD Vance, który prowadził historyczne, 21-godzinne bezpośrednie rozmowy z Iranem w zeszłym tygodniu, będzie przewodniczył amerykańskiej delegacji w Pakistanie. W skład zespołu wejdą także wysłannicy Steve Witkoff i Jared Kushner.
Iran poinformował w sobotę, że otrzymał nowe propozycje od USA. Mohammed Bagher Qalibaf, główny negocjator irański oraz przewodniczący parlamentu, stwierdził w sobotę wieczorem, że „nie będzie odwrotu w dziedzinie dyplomacji”, jednak przyznał, że między stronami pozostaje ogromna przepaść. Obecnie nie wiadomo, czy którakolwiek ze stron zdecyduje się na ustępstwa.