Will Anderson, defensywny koniec Houston Texans, został najwyżej opłacanym nie-kwaterbackiem ligi po podpisaniu nowego kontraktu. Podczas spotkania z dziennikarzami w środę podzielił się refleksjami na temat współpracy z C.J. Stroudem, który również został wybrany w pierwszej rundzie draftu w 2023 roku.
– Stroud wysłał do mnie wiadomość po podpisaniu kontraktu – powiedział Anderson. – To było świetne. Debiut w NFL z kimś, kto rozumie presję i wyzwania, jakie nas czekają, znacznie ułatwił mi start. Gdybyśmy trafili do zespołu osobno, musielibyśmy sami wszystko rozgryźć. Dzięki temu, że byliśmy razem, mogliśmy się wzajemnie podnosić na duchu.
Anderson podkreślił, że Stroud to nie tylko utalentowany zawodnik, ale także osoba, która ceni rozwój, sukcesy zespołu i jest liderem. – Gdy jeden z nas miał gorszy dzień, drugi go dopingował. Wspólnie przetrwaliśmy ten okres – dodał.
Mimo nowej umowy Andersona, sytuacja Strouda pozostaje niepewna. Kwaterback Texans nie otrzymał jeszcze kontraktu, mimo że klub wcześniej przedłużał kontrakty innym pierwszorundowym wyborom po trzecim sezonie (m.in. Derekowi Stingleyowi Jr.).
Decyzja dotycząca nowej umowy dla Strouda może zostać podjęta dopiero po sezonie 2026, zwłaszcza w kontekście jego występów w 2025 roku, w tym w postseason. Brak porozumienia zwiększa presję na nadchodzący sezon, gdyż piąty rok Strouda w lidze upłynie w 2027 roku. Wówczas Texans będą musieli zdecydować, czy przedłużyć kontrakt, czy poczekać do zakończenia piątego sezonu.