Początek rewolucji mieszkaniowej w Cairo

Sierpień 2024 roku. W małym mieście Cairo, położonym w południowej części stanu Illinois, odbyło się uroczyste rozpoczęcie budowy pierwszego w historii miasta duplexu wydrukowanego w technologii 3D. Inwestycja o wartości 1,1 miliona dolarów miała zapoczątkować rewolucję na rynku nieruchomości w regionie, który od lat boryka się z problemami ubóstwa i braku dostępnego mieszkania.

Za projekt odpowiadała firma Prestige Project Management Inc., której właściciele – dwaj lokalni przedsiębiorcy – zaciągnęli kredyt w niewielkim banku, aby sfinansować zakup ogromnej drukarki 3D do budowy domów. Ich celem było wybudowanie 30 duplexów w Cairo, mieście o bogatej historii, ale również dotkniętym masowym odpływem miejsc pracy i problemami z bezpieczeństwem mieszkań.

Miasto Cairo, liczące niespełna 2 tysiące mieszkańców – głównie Afroamerykanów – od dekad boryka się z kryzysem mieszkaniowym. Ostatni nowy dom powstał tam ponad 30 lat temu. Dlatego też projekt spotkał się z entuzjazmem mieszkańców, a uroczystość rozpoczęcia budowy zgromadziła ponad 100 osób.

Obietnica nowego życia

Wśród zebranych była Kaneesha Mallory, która dorastała w Cairo, później wyprowadziła się, a następnie wróciła po urodzeniu córki. Mieszkała w ciasnym mieszkaniu komunalnym, marząc o własnym pokoju dla 6-letniego dziecka. „Widziałam, jak nasze miasto się odradza” – mówiła później.

Wydarzenie było hucznie obchodzone. Na miejscu pojawiły się m.in. darmowe gadżety od Amazona, a dzieci bawiły się watą cukrową i popcornem. Na oczach zebranych uruchomiono ogromną drukarkę 3D, której stalowe nogi ozdobiono amerykańskimi flagami. Maszyna zaczęła układać fundamenty pierwszego nowego domu w Cairo od dziesięcioleci. Tłum wiwatował.

Nikt nie spodziewał się, że entuzjazm szybko przerodzi się w rozczarowanie.

Pierwsze problemy i zniknięcie drukarki

Prace postępowały szybko. W ciągu miesiąca powstały ściany, a następnie rozpoczęto prace wykończeniowe wewnątrz budynku. Jednak wkrótce inwestorzy przerwali prace, tłumacząc to pojawieniem się licznych pęknięć w ścianach. Obiecali, że sprawdzą stabilność konstrukcji, zanim będą kontynuować budowę.

Następnie drukarka 3D zniknęła. Rok później, w sierpniu 2025 roku, nikt nie wprowadził się do duplexu. Budynek stoi samotnie na rozległym terenie przy wyschniętej ulicy, otoczony chwastami. Władze miasta milczą na temat dalszych losów inwestycji.

Zagubione pół miliona dolarów

Dochodzenie ujawniło, że zanim drukarka dotarła do Cairo, jej właściciele utracili 590 tysięcy dolarów depozytu za inną maszynę. Był to zaledwie początek problemów finansowych, które wkrótce dotknęły cały projekt.

Według lokalnych mediów, inwestorzy mieli problemy z pozyskaniem dodatkowych środków na kontynuację budowy. Niektóre źródła sugerują, że FBI rozpoczęło dochodzenie w sprawie możliwych nieprawidłowości finansowych związanych z projektem. Władze miasta i stanowe nie udzielają jednak żadnych komentarzy na ten temat.

Cairo czeka na odpowiedzi

Mieszkańcy Cairo, którzy liczyli na odmianę losu, są sfrustrowani. „Obiecali nam nowe domy, a dostaliśmy tylko puste obietnice” – mówi jeden z lokalnych aktywistów. Władze miasta twierdzą, że nadal prowadzone są rozmowy z inwestorami, jednak nie podają żadnych konkretnych terminów.

Tymczasem budynek, który miał być symbolem postępu, staje się symbolem marnowanych szans. Pytanie, czy Cairo kiedykolwiek doczeka się nowych mieszkań wydrukowanych w 3D, pozostaje otwarte.

„To była nasza ostatnia nadzieja na lepsze życie. Teraz nie wiemy, czego się spodziewać.”

— Mieszkaniec Cairo, który nie chciał podać nazwiska
Źródło: ProPublica