Dallas Cowboys oficjalnie poinformowali w środę, że nie będą prowadzić negocjacji kontraktowych z wide receiverem George’em Pickensem w 2026 roku. Pomimo objęcia go tagiem franczyzowym wartym 27,3 miliona dolarów, klub nie planuje przedłużać jego umowy w kolejnym sezonie.
Zgodnie z doniesieniami Iana Rapoporta z NFL Media, właściciel klubu Jerry Jones oraz wiceprezes Stephen Jones odbyli niedawno rozmowę z agentem Pickensa, Davidem Mulughetą, aby omówić przyszłość zawodnika. Rapoport określił spotkanie jako „profesjonalne i uprzejme”.
Jerry Jones wyjawił, że ostatnia rozmowa z Mulughetą odbyła się w zeszłym tygodniu i trwała od 5 do 10 minut. Podczas niej poinformowano agenta o decyzji klubu. Jones podkreślił, że wymiana zdań była „uprzejma”.
Mulugheta reprezentuje również Micaha Parsonsa, którego Cowboys wymienili przed rozpoczęciem sezonu 2025, nie mogąc dojść do porozumienia w sprawie długoterminowego kontraktu. Parsons nie był zainteresowany grą na piątym roku opcji kontraktowej.
Podczas konferencji prasowej przed drafem Stephen Jones wyjaśnił decyzję klubu dotyczącą Pickensa.
„Zacznijmy od tego, że nie jest łatwo płacić dwóm odbiorcom na poziomie najwyższego rynku. To oczywisty problem, zwłaszcza gdy na drużynie są także inni świetni zawodnicy. Mamy tu między innymi rozgrywającego, który od wielu lat jest najlepiej opłacanym graczem w lidze. To część równania. Drugi aspekt to fakt, że George jest nowy w zespole. Myślę, że spisuje się znakomicie – przewyższył wszelkie oczekiwania, skoro pozyskaliśmy go dopiero w trzeciej rundzie draftu. To z pewnością pozytywny punkt. Wszystkie te czynniki wpływają na możliwość podpisania długoterminowej umowy, ale największym wyzwaniem jest równowaga między aspektami biznesowymi a nowością sytuacji.”
Obecnie CeeDee Lamb zarabia średnio 34 miliony dolarów rocznie, co plasuje go na czwartym miejscu wśród najlepiej opłacanych skrzydłowych ligi. Cowboys nie wykluczają jednak, że w drafcie 2025 roku wybiorą nowego wide receivera z 12. numerem wyboru.