Jeffries broni kontrowersyjnego sformułowania

Przywódca mniejszości w Izbie Reprezentantów Hakeem Jeffries (D-N.Y.) w poniedziałek stanowczo bronił swojego określenia „maksymalna wojna”, którym opisał działania demokratów w procesie redystrybucji okręgów wyborczych.

Kontekst i reakcje

W zeszłym tygodniu mieszkańcy Wirginii wąskim głosowaniem zatwierdzili nową mapę okręgów, która może zapewnić demokratom 10 na 11 mandatów. Podczas konferencji prasowej Jeffries stwierdził: „Żyjemy w erze maksymalnej wojny, wszędzie i przez cały czas”.

Sformułowanie to nawiązuje do anonimowego źródła z „New York Times”, które w ubiegłym roku określiło strategię Białego Domu dotyczącą redystrybucji jako „maksymalną wojnę”.

Obrona przed krytyką

Jeffries podtrzymał swoje stanowisko podczas poniedziałkowej konferencji prasowej: „Jeśli chodzi o komentarz dotyczący »maksymalnej wojny, wszędzie i przez cały czas« w kontekście walki z republikanami o redystrybucję, stoję przy nim”.

Odnosząc się do krytyki ze strony republikanów, dodał: „Możecie mnie krytykować dalej. Mam to gdzieś… znikajcie”.

Przywódca demokratów podkreślił, że sformułowanie pochodzi od źródła opisanego przez „New York Times” jako „bliskie” prezydentowi Trumpowi.

Reakcje republikanów

Po strzelaninie podczas niedawnego spotkania Białego Domu dziennikarze, kilku republikańskich kongresmenów oskarżyło Jeffriesa o podżeganie do wzajemnej wrogości.

Rep. Andrew Clyde (R-Ga.) napisał na platformie X: „Hakeem Jeffries wezwał do »maksymalnej wojny« przeciwko prezydentowi Trumpowi i jego administracji… Rhetoryka Partii Demokratycznej jest demoniczna i niebezpieczna”.

Podobne stanowisko zajął Rep. Randy Fine (R-Fla.), który zaapelował do demokratów o pociągnięcie Jeffriesa do odpowiedzialności: „Niedopuszczalne jest, że demokraci milczą po jego wezwaniu do »maksymalnej wojny, wszędzie i przez cały czas« przeciwko republikanom”.

Stanowisko Jeffriesa wobec przemocy politycznej

Jeffries jednoznacznie potępił przemoc polityczną, w tym niedawny incydent podczas spotkania dziennikarzy: „Przemoc polityczna w każdej formie, skierowana przeciwko komukolwiek, niezależnie od poglądów – lewica, prawica czy centrum – jest niedopuszczalna. Koniec, kropka”.

Źródło: Axios