Proces wolnego agenta NFL, skrzydłowego Stefona Diggsa, oskarżonego o napaść i duszenie, rozpoczął się w poniedziałek. Rozprawa została przerwana i wznowi się we wtorek rano. Pierwszego dnia odbyła się selekcja ławy przysięgłych, przedstawiono wstępne oświadczenia oraz przesłuchano rzekomą ofiarę, Milę Adams.
Adams zeznała, że w grudniu 2023 roku Diggs uderzył ją, a następnie dusił, zakładając jej rękę na szyję. Oskarżyciele twierdzą, że doszło do brutalnego ataku, podczas którego Diggs miał ją uderzyć i udusić. Obrona natomiast stanowczo zaprzecza zarzutom, twierdząc, że incydent nigdy nie miał miejsca.
Pierwszy dzień procesu zakończył się podczas krzyżowego przesłuchania Adams przez prawników Diggsa. Na podstawie 19-letniego doświadczenia w praktyce prawniczej, autor analizy zwraca uwagę na kilka kluczowych aspektów zeznań Adams.
Czy zeznania Mili Adams są wiarygodne?
Adams przedstawiła swoją wersję zdarzeń, która wydaje się spójna i przekonująca. Wspomniała między innymi, że podczas rzekomego ataku oddała mocz. Tak szczegółowa informacja sugeruje, że trudno byłoby ją wymyślić, gdyż osoba fałszywie oskarżająca rzadko dodaje tak konkretne detale.
Jednak sędzia wielokrotnie musiał interweniować, przerywając Adams, gdy ta próbowała wplatać do odpowiedzi nieistotne informacje. Im częściej sędzia musi przypominać świadkowi, aby odpowiadał jedynie na zadane pytania, tym bardziej sceptyczna może być ławy przysięgłych wobec jego zeznań.
Kolejnym problemem była zbyt agresywna postawa Adams podczas krzyżowego przesłuchania. Zamiast odpowiadać na proste, zamknięte pytania prawników Diggsa, często dodawała własne komentarze, co mogło osłabić jej wiarygodność. Świadek nie powinien stawać się adwokatem przeciw oskarżonemu, lecz przekazywać jedynie fakty.
Ponadto, pytania zadawane podczas krzyżowego przesłuchania były chaotyczne i nieukierunkowane. Dobrze przeprowadzone przesłuchanie powinno składać się z serii precyzyjnych pytań, mających na celu udowodnienie konkretnych punktów. Tymczasem nie było jasne, do czego dążą prawnicy, a zbyt wiele wątków zostało poruszonych bez wyraźnego celu.
Czy Stefon Diggs zdecyduje się zeznawać?
Diggs nie musi występować jako świadek. Decydując się na to, naraża się na ryzyko surowego przesłuchania przez oskarżyciela. Jedna błędna odpowiedź podczas krzyżowego przesłuchania mogłaby całkowicie podważyć obronę.
Obrońcy Diggsa będą musieli ocenić, czy udało im się znaleźć wystarczająco dużo nieścisłości w zeznaniach Adams, aby skutecznie zakwestionować jej wersję wydarzeń. Czy uda im się udowodnić, że Adams kłamie, oskarżając Diggsa o uderzenie i uduszenie?
Aktualnie obrona stara się uchwycić Adams na niekonsekwencjach w innych kwestiach, które jednak wydają się niezwiązane z głównym zarzutem. Większość z nich nie ma bezpośredniego wpływu na pytanie, czy podczas kłótni w grudniu 2023 roku Diggs użył przemocy wobec Adams.