Firma Blue Origin po raz pierwszy z powodzeniem ponownie wykorzystała pierwszy stopień rakiety New Glenn, Never Tell Me the Odds, podczas trzeciej misji orbitalnej (NG-3). Booster został odzyskany po udanym lądowaniu na pokładzie statku ratowniczego, co stanowi ważny kamień milowy w dziedzinie odzyskiwania rakiet.
Start przebiegał zgodnie z planem: pierwszy stopień GS1 oddzielił się od rakiety New Glenn po trzech minutach, a następnie bezpiecznie wylądował około 10 minut po starcie, wykonując dwie sekwencje hamowania. Informację o udanym lądowaniu potwierdził na platformie X (dawniej Twitter) sam Jeff Bezos, założyciel Blue Origin.
pic.twitter.com/0WzaWjjjL9
— Jeff Bezos (@JeffBezos) April 19, 2026
Niestety, kilka godzin później okazało się, że ładunek misji – satelita komunikacyjny należący do AST SpaceMobile – nie osiągnął planowanej orbity. Blue Origin poinformowało na X, że doszło do separacji ładunku, a satelita został włączony. Niestety, znalazł się na niestandardowej orbicie, co uniemożliwiło utrzymanie go na właściwej wysokości przy użyciu własnych silników.
AST SpaceMobile w późniejszym komunikacie prasowym wyjaśniło, że satelita oddzielił się od rakiety i został aktywowany, jednak znajdował się zbyt nisko, aby utrzymać stabilną orbitę. Według wstępnych danych telemetrycznych, satelita osiągnął zaledwie 95 mil wysokości, podczas gdy planowana orbita miała wynosić 285 mil. Firma poinformowała, że strata satelity zostanie pokryta przez ubezpieczenie.
Misja zakładała, że górny stopień rakiety umieści satelitę na docelowej orbicie, a następnie rozłoży antenę o powierzchni 2400 stóp kwadratowych. Satelita miał połączyć się z sześcioma innymi urządzeniami w ramach testów sieci AST SpaceMobile, oferującej bezpośrednie połączenia z telefonami komórkowymi. Plany te nie zostały zrealizowane.
Pomimo niepowodzenia, Blue Origin może odnotować postęp w rozwoju technologii odzyskiwania rakiet. Udany powrót boostera New Glenn nastąpił zaledwie podczas trzeciej misji orbitalnej, podczas gdy SpaceX potrzebowało 32 lotów, aby osiągnąć podobny sukces ze swoim Falconem 9.
Firma musi jednak szybko rozwiązać problem z górnym stopniem rakiety, ponieważ kolejna misja New Glenn – pierwsza dedykowana satelitom Amazon Leo (dawniej Project Kuiper) – jest już zaplanowana. W jej ramach na orbitę mają trafić 48 satelitów, co znacznie powiększy konstelację konkurencyjną wobec Starlinka, która obecnie liczy 241 urządzeń.