Plagiat na masową skalę
W ubiegłym tygodniu portal National Today, prowadzony przez prominentną firmę PR, opublikował artykuł oparty na wywiadzie, który przeprowadziliśmy z badaczem zajmującym się wpływem sztucznej inteligencji na ludzką percepcję. Już dziesięć minut po naszej publikacji, National Today udostępnił tekst, który był niemal dosłownym przeredagowaniem naszego materiału – łącznie z cytatami z wywiadu. Jednak zamiast podać źródło, portal przedstawił treść jako swoją własną, nie wspominając o Futurism ani nie linkując do oryginalnego artykułu.
To nie pierwszy taki przypadek. Tydzień wcześniej National Today skopiował tekst o firmie Medvi, specjalizującej się w marketingowaniu leków GLP-1, ponownie wykorzystując cytaty uzyskane przez dziennikarzy Futurism bez podania źródła. Jeszcze wcześniej portal opublikował przeróbkę naszego materiału o pośredniku nieruchomości, który przypadkowo zamieścił ogłoszenie z AI-generowanym demonem wychodzącym z lustra – ponownie bez przypisów.
Ofiarami są także inne media
Okazuje się, że National Today nie oszczędza także innych redakcji. Po rozpoczęciu dochodzenia okazało się, że portal systematycznie kradnie treści od gazet lokalnych, regionalnych i ogólnokrajowych, publikując setki artykułów dziennie – wiele z nich wydaje się być generowanych przez AI, zawierających błędy i nieprawdziwe informacje.
Podczas jednego dnia próbowaliśmy policzyć, ile tekstów opublikował portal, ale straciliśmy rachubę po około 300 artykułach. Jednym z najbardziej rażących przykładów jest tekst o aktorce i pisarce Lenie Dunham. National Today skopiował cytaty z trzech różnych wywiadów udzielonych przez Dunham dla The New York Times, Vanity Fair i The Guardian, nie podając żadnego źródła.
Tragiczny przypadek kradzieży reportażu
W kolejnym przykładzie portal ukradł materiał Mellie Valencia, dziennikarki stacji KTRE z East Texas, która przeprowadziła poruszający reportaż o matce, której 10-letnia córka zmarła na rzadki guz mózgu. Pomimo wrażliwego charakteru tematu, National Today opublikował plagiatowany tekst bez żadnych przypisów.
"To bardzo przykre, że ktoś wykorzystał nasz trud i relacje zbudowane z rodziną, a następnie skopiował nasz materiał. Mam nadzieję, że ludzie będą sięgać po nasze źródła, aby uzyskać rzetelne informacje o tym, co dzieje się w naszym regionie"– powiedziała Valencia w rozmowie z Futurism.
Kto stoi za National Today?
Choć portal prezentuje się jako wiarygodne źródło informacji, jego działalność budzi poważne wątpliwości. Według dostępnych danych, National Today jest częścią szerszej sieci stron internetowych, które generują treści w oparciu o kradzione materiały. Portal nie tylko szkodzi dziennikarstwu, ale także wprowadza w błąd czytelników, którzy mogą trafić na fałszywe lub niepełne informacje.
Eksperci ds. mediów i dziennikarstwa podkreślają, że takie praktyki podważają zaufanie do branży i utrudniają rzetelną pracę dziennikarzy. Wielu czytelników nie zdaje sobie sprawy, że czyta skopiowane treści, które często zawierają błędy i nieprawdziwe informacje.
Co można zrobić?
Redakcje, których treści zostały skradzione, mogą podjąć działania prawne lub zgłosić sprawę do organizacji zajmujących się ochroną własności intelektualnej. Użytkownicy internetu powinni być bardziej czujni i sprawdzać źródła informacji, z których korzystają, aby uniknąć dezinformacji.