Sąd rozstrzygnie los 71 milionów dolarów w krypto
W środę sąd federalny w Nowym Jorku rozpatrzy wniosek firmy Aave o zniesienie tymczasowego zablokowania 71 milionów dolarów w kryptowalutach. Pieniądze zostały skradzione przez hakerów powiązanych z Koreą Północną podczas ataku na protokół Kelp DAO w kwietniu br. Decyzja sądu może mieć kluczowe znaczenie dla ofiar cyberataku oraz stabilności całego sektora zdecentralizowanych finansów (DeFi).
Jak doszło do zablokowania środków?
W kwietniu hakerzy z Korei Północnej ukradli prawie 300 milionów dolarów w postaci rsETH z protokołu Kelp DAO. Następnie wykorzystali skradzione środki jako zabezpieczenie, aby wypożyczyć bardziej płynne aktywa na platformie Aave – największym protokole DeFi na świecie.
Na szczęście kilka organizacji zdołało zablokować część skradzionych środków, zanim zostały one prane. Największy sukces odniosło Arbitrum DAO, które zablokowało kryptowaluty o wartości około 71 milionów dolarów. Te środki miały zostać przekazane do funduszu odszkodowawczego dla ofiar ataku. Jednak teraz inni poszkodowani przez Koreę Północną starają się przejąć zablokowane aktywa, powołując się na wieloletnie wyroki sądowe przeciwko temu państwu.
Kto rości sobie prawo do środków?
Wśród osób starających się o przejęcie zablokowanych środków są Han Kim i Yong Kim – krewni południowokoreańskiego ministra, który został uprowadzony i prawdopodobnie zamordowany przez agentów Korei Północnej w 2000 roku. Według wniosku o zablokowanie środków, w 2015 roku uzyskali oni wyrok sądu federalnego przyznający im 330 milionów dolarów odszkodowania od Korei Północnej.
W piątek wieczorem prawnicy ofiar wystąpili z wnioskiem o zablokowanie Arbitrum DAO, aby uniemożliwić przekazanie środków do funduszu odszkodowawczego. Ich zdaniem zablokowane aktywa należą do Korei Północnej.
Aave wkracza do akcji: "Katastrofa grozi całemu DeFi"
W odpowiedzi na to Aave LLC złożyło w poniedziałek wniosek o unieważnienie zablokowania środków, argumentując, że grozi to "katastrofalnymi konsekwencjami" dla protokołu Aave, jego użytkowników oraz całego systemu DeFi.
Założyciel Aave, Stani Kulechov, napisał na platformie X: "Odrzucić bezpodstawne twierdzenie, że złodziej stał się prawnym właścicielem skradzionego mienia. Będziemy walczyć o społeczność DeFi."
W swoim wniosku Aave podkreśliło, że ofiary ataku oparły swoje roszczenia na spekulacjach internetowych, sugerujących, że złodziejem była Korea Północna. Według firmy, zablokowane aktywa należą do użytkowników protokołu Aave, a nie do Korei Północnej ani żadnych powiązanych z nią podmiotów.
Arbitrum DAO głosuje nad przekazaniem środków
Arbitrum DAO rozpoczęło w czwartek głosowanie nad przekazaniem zablokowanych środków do funduszu odszkodowawczego. Głosowanie zakończy się 7 maja – dzień po planowanym posiedzeniu sądu w sprawie wniosku Aave.
Aave ostrzega, że utrzymanie zablokowania środków może doprowadzić do destabilizacji całego ekosystemu DeFi. Według firmy, zablokowanie aktywów stworzyłoby "nie do przyjęcia bodźce": nikt nie podejmie się powstrzymania złodzieja, jeśli nagrodą za bycie "dobrym Samarytaninem" będzie długotrwały spór sądowy.
W oświadczeniu opublikowanym na forum governance Arbitrum DAO, Arbitrum Foundation stwierdziło w poniedziałek, że jest "w trakcie analizy sytuacji".
Dlaczego to ważne dla DeFi?
- Bezpieczeństwo środków użytkowników: Zablokowanie środków mogłoby podważyć zaufanie do protokołów DeFi, które odgrywają kluczową rolę w zdecentralizowanych finansach.
- Szybkość reakcji na ataki: Sektor DeFi musi mieć możliwość szybkiego blokowania skradzionych środków, aby zapobiegać ich praniu i minimalizować straty ofiar.
- Prawne precedensy: Decyzja sądu może mieć wpływ na przyszłe przypadki roszczeń wobec państw uznawanych za sponsorów cyberprzestępczości.