Droga gruntowa prowadząca do muru granicznego na granicy USA z Meksykiem w hrabstwie Doña Ana w Nowym Meksyku. Fot. Paul Ratje / ProPublica i The Texas Tribune
Nasze śledztwo rozpoczęło się, jak wiele innych, od analizy danych sądowych. Podczas przeglądania federalnych akt sądowych zauważyliśmy niepokojący trend: zaledwie kilka miesięcy po objęciu urzędu przez prezydenta Donalda Trumpa w styczniu 2025 roku, prokuratorzy zaczęli masowo składać oskarżenia o naruszenie przepisów dotyczących wtargnięcia na teren wojskowy. Liczba takich spraw w 2025 roku przewyższyła łączną liczbę z poprzedniej dekady. Prawie wszystkie te przypadki dotyczyły południowej granicy USA, gdzie wiosną ubiegłego roku Białe Dom określił rozległe obszary jako tereny obronne.
Decyzja ta poddała te tereny wojskowej kontroli, umożliwiając żołnierzom bezprecedensową rolę w zatrzymywaniu nielegalnych imigrantów. Zwykle wojsko nie ma uprawnień do egzekwowania prawa na terenie kraju. Osoby zatrzymane w takich strefach mogły zostać oskarżone o naruszenie federalnych przepisów, w tym ustawy z 1909 roku, mającej na celu ochronę arsenałów wojskowych przed szpiegostwem.
Brak wiedzy migrantów kluczowym problemem
W niedawnym śledztwie, przeprowadzonym wspólnie z Perlą Trevizo, Abe’em Streepem i Pratheekiem Rebala, odkryliśmy poważną wadę systemu, która zagraża niesłusznie oskarżonym migrantom: wielu z nich nie wiedziało, że znajdują się na terenach wojskowych. Sędziowie wielokrotnie orzekali, że nie można uznać kogoś winnym wtargnięcia na teren wojskowy, jeśli nie miał świadomości przebywania na takim obszarze.
Od kwietnia ubiegłego roku co najmniej 4 700 imigrantów oskarżonych o nielegalne przekroczenie granicy zostało postawionych przed sądem również pod zarzutem wtargnięcia na teren wojskowy. W co najmniej jednym przypadku oskarżony musiał czekać w areszcie ponad miesiąc na proces. Okazuje się jednak, że większość oskarżeń nie miała podstaw: w 60% rozstrzygniętych spraw zarzuty zostały oddalone lub umorzone. Mimo to prokuratorzy nadal je składali.
Trudności w udowodnieniu świadomego wtargnięcia
Podczas wizyt w sądach w zachodnim Teksasie i Nowym Meksyku oraz analizy akt spraw stało się jasne, jak trudno jest udowodnić, że dana osoba świadomie wtargnęła na teren wojskowy. Niektórzy oskarżeni nie potrafili czytać, a co najmniej jedna osoba nie mówiła ani po angielsku, ani po hiszpańsku. Małe tablice informacyjne były rozmieszczone w dużych odstępach i łatwo je przeoczyć, a wielu migrantów było zatrzymywanych daleko od nich.
Rzecznik Departamentu Sprawiedliwości stwierdził, że takie postępowania odstraszają nielegalne przekroczenia granicy oraz działalność karteli. Prokuratorzy argumentowali w sądzie, że samo nielegalne przekroczenie granicy wystarczy, aby udowodnić zamiar popełnienia przestępstwa wtargnięcia na teren wojskowy. Wysocy rangą urzędnicy z biur prokuratorów federalnych, zajmujący się takimi sprawami, odmówili udzielenia wywiadu.
W listopadzie ubiegłego roku dziennikarze udali się w podróż po południowej granicy USA, aby zgłębić temat. Ich celem było zrozumienie, dlaczego prokuratorzy kontynuują składanie oskarżeń, które w większości przypadków nie mają uzasadnienia prawnego.