Philadelphia Eagles zaskoczyli wielu obserwatorów, wybierając w piątej rundzie draftu rozgrywającego Cole’a Paytona. Obecnie zespół dysponuje doświadczonymi zawodnikami na tej pozycji: Jalenem Hurtsem jako starterem, Tannerem McKee’em jako rezerwowym oraz nowo pozyskanym Andym Daltonem w ramach wymiany. Mimo to sztab szkoleniowy nie wyklucza szansy dla debiutanta.
Nick Sirianni, główny trener Eagles, podkreślił, że Payton wyróżnia się nie tylko umiejętnościami, ale także atletyzmem i zdolnością do podejmowania trafnych decyzji na boisku. W ubiegłym sezonie, występując w barwach North Dakota State, Payton zanotował 16 przyłożeń przy zaledwie czterech przechwytach, osiągając 72-procentową celność podań jako starter.
„To naprawdę bardzo wysportowany zawodnik, świetnie radzący sobie z piłką w grze biegowej, podejmujący dobre decyzje i precyzyjny w podaniach. Na jego taśmie są naprawdę imponujące akcje – cztery razy skoczył nad przeciwnikiem. Napisałem nawet, że to najlepszy atletycznie zawodnik na boisku”, powiedział Sirianni.
Przed objęciem roli startera w 2025 roku Payton występował głównie jako rezerwowy, wykorzystywany w pakietach ofensywnych do akcji biegowych. W swojej karierze akademickiej zanotował aż 31 przyłożeń w biegu, co świadczy o jego wszechstronności. Trener nie wyklucza, że Payton może znaleźć się na boisku w różnych rolach już w debiutanckim sezonie.
„Zobaczymy, jak to się rozwinie. Najpierw musimy go wprowadzić do zespołu, zapoznać z systemem, a następnie ocenić podczas obozu dla nowicjuszy w przyszłym tygodniu. Dopiero potem zdecydujemy, jakie będą kolejne kroki”, wyjaśnił Sirianni.
Howie Roseman, dyrektor generalny Eagles, podkreślił, że posiadanie wielu utalentowanych rozgrywających to zawsze korzyść. Choć zespół ceni sobie obecny skład, nie wyklucza możliwości utrzymania czterech quarterbacków w składzie.
„Payton był najwyżej ocenianym zawodnikiem na naszej liście i wiemy, jak ważna jest ta pozycja. Czujemy się dobrze z obecnymi trzema rozgrywającymi, ale trzymamy się procesu selekcji najlepszych dostępnych graczy. Jeśli mamy czterech dobrych, dlaczego mielibyśmy ich nie zatrzymać? To najważniejsza pozycja w sporcie”, powiedział Roseman.