Brandon Hagel, napastnik Tampa Bay Lightning, to zawodnik, którego nie sposób przeoczyć. Z 36 golami w sezonie 2023/24 i 90 punktami w klasyfikacji kanadyjskiej udowodnił, że jest jednym z najbardziej wartościowych dwukierunkowych graczy w NHL. Jego historia to dowód na to, jak drużyna z Florydy utrzymuje wysoki poziom pomimo ograniczeń płacowych.

Hagel dołączył do Lightning w 2020 roku w ramach wymiany z Chicago Blackhawks. Od tamtej pory stał się fundamentem zespołu, zwłaszcza po odejściu Stevena Stamkosa i kontuzji Braydena Pointa. Jego rola jako skutecznego zabójcy kar nieustannie rośnie, a sezon 2023/24 przyniósł mu najlepsze statystyki w karierze.

Pomimo sukcesów, Hagel wciąż traktuje się jak niedoceniany gracz trzeciej linii. „Dostałem wiele kopniaków w głowę”, powiedział w wywiadzie dla The Athletic. Jego determinacja i chęć udowodnienia się są widoczne zarówno na lodzie, jak i poza nim.

Hagel zyskał międzynarodową rozpoznawalność podczas turnieju 4 Nations w zeszłym roku, kiedy to starł się z Matthew Tkachukiem. W pierwszej rundzie play-offów przeciwko Montreal Canadiens udowodnił jednak, że jest graczem, którego nie można ignorować. W pierwszym meczu zdobył dwie bramki, w tym tę, która doprowadziła do dogrywki. W drugim meczu zanotował gola z dużej odległości, a następnie asystę przy decydującym trafieniu Nikity Kucherova. Dodatkowo, Hagel zapisał się w historii, zdobywając hat trick Gordiego Howe’a – gola, asysty i bójkę w jednym meczu.

Jego wszechstronność i agresywna gra czynią go jednym z najbardziej niebezpiecznych napastników ligi. Mimo że nie jest jeszcze uznawany za supergwiazdę, jego wkład w sukcesy Lightning jest nieoceniony. W wieku 27 lat Hagel udowadnia, że ciężka praca i determinacja mogą przeważyć nad brakiem wczesnego uznania.

Źródło: Defector