Tom Flores, legenda Oakland Raiders, nosił numer 15 podczas siedmiu sezonów jako rozgrywający. Później, jako trener, doprowadził zespół do dwóch zwycięstw w Super Bowl. Teraz, z błogosławieństwem samego Floresa, ten sam numer otrzymał nowy rozgrywający zespołu, Fernando Mendoza.

Flores, obecnie 89-letni weteran, nie krył entuzjazmu wobec Mendozy. „Zasługuje na moje błogosławieństwo” – powiedział, cytowany przez oficjalną stronę Raiders. „Jeśli nie jest prawdziwym zawodnikiem, to nie wiem, co w ogóle robię”.

Flores nie poprzestał na pochwałach: „Jest doskonały. Potrafi wykonać każdy rzut, każdą zagrywkę. Nie ma rzeczy, której by nie umiał. Jest świetny do oglądania… i jeszcze ładnie wygląda, podobnie jak ja”.

Choć błogosławieństwo Floresa ma głównie wymiar symboliczny, to numer 15 ma bogatą historię w barwach Raiders. Po raz ostatni Flores nosił go w 1966 roku. Od tego czasu przez dekady był on rzadko używany, głównie przez innych rozgrywających, takich jak Mike Rae (1976–1977), Jeff Hostetler (1993–1996) czy Matt Flynn (2013).

W ostatnich latach numerem 15 wyróżniali się także inni zawodnicy, w tym Gardner Minshew II (2024) i Kenny Pickett (2025). Od 2023 roku, kiedy to Jaylon Smith nosił ten numer, przez trzy kolejne sezony Raiders powierzali go rozgrywającym – trend, który ma kontynuować Mendoza.

Raiders nie wycofują numerów, dlatego przekazanie numeru 15 Mendozie jest gestem o znaczeniu historycznym i emocjonalnym. Drużyna liczy, że młody zawodnik będzie nosił go przez wiele lat, kontynuując dziedzictwo, które zapoczątkował Tom Flores.