Ford wprowadza rewolucyjne rozwiązania technologiczne z zakresu pojazdów elektrycznych (EV) nie tylko do swoich przyszłych modeli zeroemisyjnych, ale także do klasycznych samochodów spalinowych i hybrydowych. Najnowsza platforma UEV, określana przez CEO koncernu Jima Farleya jako „przełom w efektywności i kosztach”, ma zrewolucjonizować całą gamę produktów marki.

Podczas konferencji dotyczącej wyników finansowych Farley podkreślił, że platforma UEV to „zmiana paradygmatu” nie tylko dla rynku EV, ale także dla tradycyjnych linii produkcyjnych. „Osiągnęliśmy niesamowity postęp w tworzeniu tej platformy” – powiedział, dodając, że jej technologie są już wdrażane w wysokonakładowych modelach z silnikami spalinowymi i hybrydowymi. Dzięki temu Ford zamierza obniżyć koszty produkcji oraz poprawić jakość swoich samochodów.

Do końca dekady koncern planuje, że 90% jego globalnych modeli będzie wyposażonych w napęd zelektryfikowany – hybrydowy, w pełni elektryczny lub z przedłużonym zasięgiem. Farley zaznaczył jednak, że Ford pozostanie wierny amerykańskiej produkcji, podkreślając znaczenie „ochrony bazy przemysłowej USA”.

Współpraca z chińskimi producentami – tak, ale z ograniczeniami

Mimo że Ford współpracuje z chińskimi partnerami w celu rozwoju biznesu, jego CEO jednoznacznie sprzeciwia się ich obecności na amerykańskim rynku. Farley stwierdził, że chińskie firmy stanowią zagrożenie nie tylko dla „witalności gospodarczej”, ale także dla bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych.

W odpowiedzi na pytania dotyczące napiętej sytuacji geopolitycznej, w tym wojny w Iranie, Farley zaznaczył, że Ford monitoruje rozwój wydarzeń. Podkreślił jednak, że koncern potrafi skutecznie dostosowywać się do kryzysów – od pandemii, przez niedobory chipów, aż po problemy z taryfami handlowymi.

Aluminium pod presją – dodatkowe miliardy kosztów

Jednym z największych wyzwań dla Forda są rosnące ceny aluminium, które mogą zwiększyć koszty produkcji o dodatkowy miliard dolarów. Problem wynika z globalnych ograniczeń podaży surowca, co negatywnie wpływa na marże koncernu.

Pickupy w centrum uwagi – nowy elektryczny model za 30 tysięcy dolarów

Ford postawił mocno na segment pickupów, mimo rosnącej konkurencji ze strony marek takich jak Kia. Według Farleya, rynek samochodów użytkowych dynamicznie się rozwija, a klienci coraz częściej decydują się na pickupy zamiast crossoverów. Nowy elektryczny model za około 30 tysięcy dolarów, którego premiera planowana jest na 2027 rok, ma trafić zarówno do tradycyjnych miłośników pickupów, jak i do klientów preferujących crossovery. „Jego konstrukcja będzie atrakcyjna dla obu grup odbiorców” – podsumował Farley.

Źródło: CarScoops