Sąd Apelacyjny stanu Oregon wydał niedawno istotny wyrok w sprawie Estens przeciwko Wells, kwestionując kwalifikację manipulacji emocjonalnej jako „przemocy” w postępowaniach o opiekę nad dzieckiem. Sędziowie Ramón Pagán, Robyn Aoyagi i Jacqueline Kamins jednogłośnie uchylili decyzję sądu pierwszej instancji, uznając, że opisane zachowanie nie spełnia definicji przemocy zgodnie z obowiązującym prawem.

Sprawa dotyczyła konfliktu między rodzicami o ustalenie warunków opieki nad ich wspólnym dzieckiem. Według zeznań świadków, matka zabrała dziecko na wakacje na Hawaje, informując ojca, że została „wypisana z lotu” i musiała późno wrócić z dzieckiem. Jednak partner matki zeznał, że nie doszło do takiej sytuacji. Ponadto sąd uznał, że matka była niekonsekwentna w kwestii opieki medycznej dziecka – początkowo zaprzeczała, by pomijała wizyty, ale później się przyznała do ich odwoływania lub pomijania.

Dodatkowo, sąd pierwszej instancji zwrócił uwagę na wymianę wiadomości między rodzicami, w których matka znacznie zawyżała liczbę wizyt dziecka na dodatkowych zajęciach, prawdopodobnie w celu wywarcia presji na ojca, by partycypował w kosztach. Sędzia pierwszej instancji uznał, że takie zachowanie stanowi formę gaslightingu – manipulacji mających na celu wprowadzenie drugiej osoby w błąd co do rzeczywistości – i zaklasyfikował je jako „przemoc”.

W uzasadnieniu wyroku sędzia stwierdził:

„Kolejnym czynnikiem, który mogłem pominąć, jest przemoc jednego rodzica wobec drugiego. Nie padały bezpośrednie oskarżenia o przemoc, jednak stwierdzam, że komunikacja matki z ojcem oraz jej zeznania stanowią liczne przykłady gaslightingu. Prawda w jej zeznaniach była ruchomym celem – ciągle zmieniała wersje wydarzeń: 'Czy nie powiedziałeś tego?' 'Tak, ale miałam na myśli coś innego'. Było sześć różnych wyjaśnień na każdy temat. To nie służy dobru dziecka i stanowi przemoc. Gaslighting to przemoc. Dlatego jest to kolejny czynnik brany pod uwagę przez sąd.”

W efekcie sąd pierwszej instancji przyznał wyłączną opiekę ojcu, uznając matkę za mało wiarygodną, a ojca za wiarygodnego. Matka odwołała się od wyroku, argumentując, że opisane zachowanie nie powinno być kwalifikowane jako przemoc w świetle obowiązujących przepisów.

Sąd Apelacyjny przychylił się do jej argumentów, stwierdzając, że gaslighting nie stanowi przemocy w rozumieniu prawa rodzinnego stanu Oregon. Wyrok podkreśla, że manipulacja emocjonalna, choć szkodliwa, nie spełnia kryteriów określonych w ustawie ORS 107.705, która definiuje przemoc w kontekście postępowań o opiekę nad dzieckiem.

Sędziowie powołali się na ORS 107.137, który reguluje kwestie opieki nad dzieckiem. Według przepisu, sąd musi rozważyć szereg czynników, w tym „przemoc jednego rodzica wobec drugiego”. Jednakże, aby dany czyn mógł zostać uznany za przemoc, musi spełniać definicję zawartą w ORS 107.705. Przepis ten określa przemoc jako m.in. fizyczne ataki, groźby, molestowanie seksualne lub psychiczne oraz celowe narażanie na niebezpieczeństwo. Gaslighting, choć szkodliwy, nie został wymieniony jako forma przemocy w tym kontekście.

Sąd Apelacyjny podkreślił również, że ORS 107.137(2) zabrania izolowania pojedynczego czynnika przy podejmowaniu decyzji o opiece nad dzieckiem. Oznacza to, że nawet jeśliby gaslighting został uznany za formę przemocy, musiałby być rozpatrywany łącznie z innymi okolicznościami sprawy. Ponadto, jeśli przemoc została stwierdzona zgodnie z definicją ORS 107.705, istnieje domniemanie, że przyznanie opieki sprawcy nie służy dobru dziecka – co w tym przypadku nie miało miejsca.

Wyrok sądu apelacyjnego stanowi istotny precedens, podkreślając granicę między szkodliwym zachowaniem a prawnie uznaną przemocą w kontekście opieki nad dzieckiem. Choć manipulacja emocjonalna może mieć poważne konsekwencje dla relacji rodzinnych, nie zawsze kwalifikuje się jako czyn kwalifikowany jako przemoc w świetle prawa.

Źródło: Reason