Nowojorscy lekarze, którzy podczas wędrówki po Catskillach trafiają do magicznego miasteczka Schmigadoon, to historia, która na ekranach Apple TV zyskała sporą popularność. Teraz, za sprawą Lorne’a Michaelsa i scenarzysty Cinco Paula, ta sama opowieść trafiła na deski teatru Broadwayu. Premiera odbyła się w poniedziałek w teatrze Nederlander.

Główną różnicą między serialem a musicalem jest oczywista: na scenie aktorzy występują na żywo, a nie przed kamerą. Reżyserem spektaklu został Christopher Gattelli, zastępując Barry’ego Sonnenfelda, który pozostał jednak jako choreograf. Gattelli niedawno z powodzeniem zaadaptował na scenę film Śmierć staje się nią, jednak jego praca przy Schmigadoon! nie dorównuje temu dokonaniu.

Musical na Broadwayu nie wnosi nic nowego – jest praktycznie dokładną kopią pierwszego sezonu serialu. Historia dwóch nowojorskich lekarzy, którzy trafiają do magicznego miasteczka pełnego musicalowych klisz z lat 40. i 50., takich jak Carousel, The Music Man czy Brigadoon, okazuje się być jedynie zbiorem tanich żartów. Główny bohater, dr Josh Skinner, nie znosi musicali i nieustannie komentuje absurdalność sytuacji, w której postacie zaczynają śpiewać w realnym świecie. Publiczność, płacąc wysoką cenę za bilety, jest zmuszona do wysłuchiwania tych samych dowcipów na żywo, co szybko traci swój urok.

Choć aktorzy grający głównych bohaterów, Alex Brightman i Sara Chase, wnoszą nieco luzu do widowiska, spektakl pozostaje chaotyczny i pozbawiony prawdziwej energii. Nieliczni wyróżniający się wykonawcy, jak Maulik Pancholy wcielający się w uroczyście uroczyście ks. Laytona, nie rekompensują słabości całej produkcji. Największe wrażenie robi Afra Hines w roli hrabiny Gabriele Von Blerkom, która swoją kreacją nawiązuje nie do baronówny z Dźwięków muzyki, lecz do postaci Carrie Coon z The Gilded Age.

Podsumowując, broadwayowskie Schmigadoon! to widowisko, które nie wnosi nic nowego do formuły serialu. Powtórka z ulubionego formatu, pozbawiona świeżości i oryginalności, okazuje się być jedynie marną imitacją klasycznych musicali, której głównym celem jest wyciągnięcie portfela widzów.

Źródło: The Wrap