W obliczu rewolucji AI spowodowanej przez narzędzia takie jak ChatGPT, większość liderów biznesowych koncentruje się na zagrożeniach związanych z automatyzacją i zwolnieniach. Jednak podczas Semafor’s World Economy Summit szef Indeed, Hisayuki „Deko” Idekoba, wskazał na znacznie poważniejsze wyzwanie: demograficzny upadek rynku pracy.
„W krajach rozwiniętych, w tym w Europie i Stanach Zjednoczonych, głównym problemem nie jest AI, lecz starzenie się społeczeństwa” – powiedział Idekoba, cytowany przez Business Insider. Według jego analizy, odpływ milionów doświadczonych pracowników w wieku emerytalnym w ciągu najbliższych 15 lat będzie miał znacznie większy i szybszy wpływ na rynek pracy niż zmiany wywołane przez sztuczną inteligencję.
Indeed przeprowadził badania, które wykazały, że do 2039 roku z rynku pracy może zniknąć około 20 milionów pracowników – co stanowi około 5% całej siły roboczej w USA. Tylko 20% z nich odejdzie z powodu automatyzacji, podczas gdy pozostałe 80% to osoby, które osiągną wiek emerytalny.
Gdzie kryzys będzie najbardziej dotkliwy?
Idekoba zwrócił uwagę na kluczowe sektory, w których niedobór pracowników może stać się szczególnie dotkliwy:
- Branża budowlana – brak rzemieślników, elektryków i hydraulików;
- Opieka zdrowotna – niedobór pielęgniarek i personelu medycznego;
- Usługi techniczne – problemy z utrzymaniem wykwalifikowanej kadry.
„Mamy ogromną liczbę wolnych stanowisk, ale brakuje nam odpowiedniego systemu kształcenia nowych pracowników” – podkreślił szef Indeed.
Czy AI może pomóc wypełnić lukę?
Niektóre przedsiębiorstwa widzą w automatyzacji rozwiązanie problemu niedoboru kadry. Według analizy Yale University’s Budget Lab z 2025 roku, AI mogłaby częściowo zrekompensować ubytki w zawodach takich jak sekretarki prawne czy asystenci administracyjni – stanowiskach często zajmowanych przez osoby starsze. Jednak nie wszystkie branże mogą liczyć na wsparcie technologii.
„Istnieją zawody, których AI nie zastąpi w najbliższym czasie. Niedobór rąk do pracy nie zostanie rozwiązany wyłącznie przez maszyny” – stwierdził Idekoba.
Globalne wyzwania: Japonia i USA na przeciwległych biegunach
W Japonii, gdzie problem starzenia się społeczeństwa jest szczególnie dotkliwy, rząd podejmuje działania mające na celu zwiększenie aktywności zawodowej kobiet. Z kolei w Stanach Zjednoczonych polityka imigracyjna administracji Trumpa może doprowadzić do braku napływu nowych pracowników, co dodatkowo pogłębi kryzys kadrowy.
Eksperci podkreślają, że bez odpowiednich działań systemowych – takich jak reformy edukacyjne, programy szkoleniowe czy elastyczne polityki emerytalne – rynek pracy może stanąć przed poważnym załamaniem.