Sąd utrzymał zakaz pseudonimowości w sprawie przeciwko Uniwersytetowi Yale
Sąd Apelacyjny Drugiego Okręgu Stanów Zjednoczonych podtrzymał niedawną decyzję sądu okręgowego, który odmówił doktorantce prawa do występowania w procesie sądowym pod pseudonimem. Sprawa dotyczy dyskryminacji i represji ze strony Uniwersytetu Yale wobec studentki z rozpoznanymi zaburzeniami psychicznymi.
Główne zarzuty i tło sprawy
Jane Doe, doktorantka programu Juris Doctor of Science (J.S.D.) na Yale Law School, pozwała Uniwersytet Yale oraz dwóch pracowników uczelni: dyrektorkę ds. dostępności studenckiej Kimberly McKeown i prodziekana ds. programów podyplomowych Gordona Silversteina. Powodem była odmowa przedłużenia jej statusu doktoranta o dodatkowy rok, co – według niej – miało uniemożliwić ukończenie dysertacji na odpowiednim poziomie.
Ponadto, Doe oskarżyła uczelnię o dyskryminację ze względu na niepełnosprawność oraz represje za zgłoszenie problemów związanych z dostępnością. W odpowiedzi na jej skargę, Yale odmówiło przedłużenia jej statusu, co doprowadziło do wszczęcia postępowania sądowego.
Prośba o pseudonimowość i jej odrzucenie
W dniu złożenia pozwu, Jane Doe złożyła wniosek o możliwość występowania w sprawie pod pseudonimem. Uzasadniała to obawą, że ujawnienie jej tożsamości wiązałoby się z poważnymi konsekwencjami:
- Pogorszeniem stanu zdrowia psychicznego z powodu stresu związanego z publicznym ujawnieniem szczegółów jej historii medycznej;
- Ryzykiem dyskryminacji w środowisku akademickim i zawodowym;
- Stygmatyzacją związaną z zaburzeniami psychicznymi.
Sąd okręgowy odrzucił wniosek 17 czerwca 2025 roku, powołując się na precedensowe orzecznictwo, w tym sprawę Sealed Plaintiff v. Sealed Defendant (2008). Sędzia uznał, że ochrona prywatności Doe została już zapewniona poprzez zabezpieczenie jej dokumentacji medycznej. Trzy dni później, Doe złożyła wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, dołączając oświadczenie własne oraz list od jej psychiatry, który potwierdzał ryzyko poważnego pogorszenia stanu psychicznego w przypadku ujawnienia tożsamości. Sąd ponownie odmówił, uznając, że nowe dowody mogły zostać przedstawione wcześniej.
Uzasadnienie sądu apelacyjnego
Sąd Apelacyjny Drugiego Okręgu uznał, że decyzja sądu okręgowego była prawidłowa. Według sędziów, sąd okręgowy nie nadużył swojego uznaniowego marginesu decyzji, a jego orzeczenie było zgodne z obowiązującym prawem i dowodami.
Sędziowie powołali się na Regułę 10(a) Federalnych Postępowań Cywilnych, która nakazuje ujawnienie pełnych danych stron w pozwie. Uzasadnili, że jawność postępowań sądowych jest kluczowa dla przejrzystości wymiaru sprawiedliwości i nie może być łatwo uchylana. Chociaż istnieją wyjątki od tej zasady, są one bardzo ograniczone i wymagają spełnienia określonych warunków.
Kryteria dopuszczalności pseudonimowości
Sąd określił, że dopuszczalność występowania pod pseudonimem zależy od równowagi między interesem prywatności powoda a interesem publicznym w jawności postępowania. W tym przypadku, sąd uznał, że:
- Dostępne środki ochrony prywatności (np. zabezpieczenie dokumentacji medycznej) są wystarczające;
- Nowe dowody przedstawione przez Doe mogły zostać ujawnione wcześniej;
- Ryzyko pogorszenia stanu psychicznego nie jest wystarczająco udokumentowane, aby uzasadnić odstępstwo od zasady jawności.
„Sąd okręgowy prawidłowo zastosował obowiązujące przepisy i precedensy, uznając, że ochrona prywatności powoda została już zapewniona w inny sposób. Decyzja o odmowie pseudonimowości nie była nadużyciem uznaniowości.”
Kontekst społeczny i znaczenie orzeczenia
Orzeczenie to może mieć istotne znaczenie dla osób z zaburzeniami psychicznymi, które rozważają dochodzenie swoich praw w sądzie. Z jednej strony, podkreśla konieczność ochrony prywatności i zdrowia psychicznego, z drugiej – potwierdza znaczenie jawności postępowań sądowych. Eksperci podkreślają, że sprawa ta może stać się precedensem dla podobnych przypadków w przyszłości.
Jane Doe nadal może ubiegać się o ochronę swoich danych osobowych w inny sposób, na przykład poprzez zabezpieczenie poufności dokumentacji medycznej. Jednakże, zgodnie z obowiązującym orzecznictwem, pseudonimowość nie została uznana za uzasadnioną w tym przypadku.