W obliczu zbliżającego się Mundialu 2026, organizowanego wspólnie przez USA, Meksyk i Kanadę, pojawiają się pytania o rolę ICE (Immigracja i Celnictwo) w zapewnieniu bezpieczeństwa imprezy. Niedawne zapowiedzi i działania urzędników ds. imigracji wzmacniają spekulacje, że służby te mogą być aktywne podczas turnieju.

W lutym br. Todd Lyons, wówczas dyrektor ICE, który zapowiedział swoją rezygnację z końcem maja, podczas przesłuchania kongresowego stwierdził, że agencja będzie „kluczowym elementem” zabezpieczeń Mundialu. To oświadczenie, choć nieprecyzyjne, sugeruje, że ICE może odegrać znaczącą rolę w kontroli tłumów kibiców i zapobieganiu nielegalnym przekroczeniom granic.

Jednak historia pokazuje, że wysokoprofilowe działania ICE w przeszłości wywoływały poważne kontrowersje. W 2017 roku, podczas pierwszych miesięcy rządów Donalda Trumpa, szeroko nagłośnione naloty imigracyjne spotkały się z masywnym sprzeciwem społecznym. Szczególnie bulwersujące były przypadki, w których funkcjonariusze Homeland Security zabili dwóch amerykańskich obywateli, co doprowadziło do dymisji ówczesnej sekretarz ds. bezpieczeństwa wewnętrznego Kristi Noem oraz wymusiło odejście na emeryturę szefa Straży Granicznej Grega Bovino.

Te wydarzenia zmusiły administrację Trumpa do zmiany strategii na bardziej dyskretną. W efekcie, mimo obecności gwiazd takich jak Bad Bunny, ICE nie pojawiło się podczas Super Bowl, co może sugerować, że podczas dużych imprez sportowych służby te będą unikać bezpośredniej konfrontacji.

Scenariusze, których obawiają się eksperci

Mimo powyższych precedensów, źródła z kręgów polityki imigracyjnej oraz z Teksasu ostrzegają przed innym zagrożeniem. Według nich najbardziej prawdopodobnym scenariuszem nie są masowe kontrole na trasach dojazdowych do stadionów, ale raczej ukierunkowane działania przeciwko konkretnym osobom.

Eksperci wskazują na możliwość przeprowadzenia prewencyjnych zatrzymań lub kontroli dokumentów w miejscach publicznych, takich jak centra kibiców, hotele czy transport publiczny. Takie działania, choć mniej spektakularne, mogłyby wywołać poważne napięcia społeczne i zakłócić atmosferę imprezy.

Nie można wykluczyć, że ICE podejmie kroki mające na celu zademonstrowanie siły” – powiedział anonimowo jeden z naszych rozmówców, blisko związany z tematem. „Ryzyko jest realne, zwłaszcza w stanach takich jak Teksas, gdzie lokalne władze mają odmienne podejście do kwestii imigracji niż administracja federalna.”

Reakcja władz i organizatorów

Dotychczas organizatorzy Mundialu 2026 oraz władze lokalne nie ujawnili szczegółowych planów dotyczących współpracy z ICE. Wiadomo jednak, że Departament Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) współpracuje z władzami stanowymi i federalnymi w celu zapewnienia bezpieczeństwa imprezy.

Eksperci podkreślają, że kluczowe będzie utrzymanie równowagi między bezpieczeństwem a wizerunkiem imprezy. Zbyt widoczne działania służb imigracyjnych mogłyby zostać odebrane jako prowokacja, podczas gdy zbyt łagodna polityka mogłaby narazić organizatorów na krytykę ze strony zwolenników twardych działań wobec nielegalnej imigracji.

Mundial to impreza globalna, która powinna być otwarta dla wszystkich kibiców” – komentuje znawca tematu. „Jakiekolwiek działania służb imigracyjnych muszą być przeprowadzane w sposób, który nie zakłóci atmosfery świętowania.”

Co dalej?

Do rozpoczęcia turnieju pozostało jeszcze kilka miesięcy, a wiele kwestii pozostaje nierozstrzygniętych. Jedno jest pewne: temat obecności ICE podczas Mundialu 2026 nie zniknie z agendy. Eksperci apelują o transparentność ze strony władz i jasne komunikowanie planów dotyczących działań służb imigracyjnych.

Tymczasem kibice z całego świata przygotowują się do największej imprezy sportowej. Czy ich podróż do USA, Meksyku i Kanady będzie wolna od nieoczekiwanych kontroli? Czas pokaże, jakie decyzje podejmą władze i jakie będą ich konsekwencje.

Źródło: The Bulwark