Doniesienia o planowanej przez prezydenta Donalda Trumpa prowizorycznej umowie z Iranem wywołały burzę wśród konserwatywnych komentatorów i polityków. Według Axios, plan zakłada m.in. ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz oraz 30-dniowe zawieszenie broni, które miałoby doprowadzić do szerszego porozumienia.
Krytycy tej koncepcji podkreślają, że taka umowa byłaby niekorzystna dla Stanów Zjednoczonych i nie powstrzymałaby Iranu przed rozwojem programu nuklearnego oraz wspieraniem terroryzmu.
Głosy krytyki
Hugh Hewitt, konserwatywny komentator, który kiedyś określił inwazję na Irak jako „jedną z najmądrzejszych decyzji” prezydenta George’a W. Busha, napisał na platformie X:
„To byłby fatalny układ. Mam nadzieję, że warunki jakiejkolwiek umowy będą znacznie bardziej rygorystyczne: brak wzbogacania uranu, przekazanie USA zapasów wysoko wzbogaconego uranu, zaprzestanie wspierania grup proxy oraz przywrócenie dostępu do internetu. Dlaczego prezydent Trump miałby rezygnować z przewagi, skoro Iran jest na kolanach?”
Morton Klein, prezes Organizacji Syjonistycznej Ameryki, zwrócił uwagę na zagrożenie wynikające z utrzymania obecnego reżimu w Iranie:
„Jeśli ten reżim pozostanie u władzy, zrobi wszystko, aby realizować swoje cele: finansować terroryzm, rozwijać broń nuklearną i pociski balistyczne. Jeśli Iran tak desperacko potrzebuje porozumienia, jak twierdzi prezydent Trump, dlaczego to właśnie USA miałyby dyktować warunki? Nie rozumiem tej logiki.”
Redakcja „The Wall Street Journal” również zajęła krytyczne stanowisko:
„Prezydent Trump musi pozostać nieugięty. Iran nie potrzebuje wzbogacania uranu do celów cywilnych – tylko do budowy bomby. Nie można liczyć na zmianę postawy reżimu w dłuższej perspektywie, co było błędem administracji Obamy. Trump nie może też liczyć na to, że jego następca ponownie wprowadzi surowe ograniczenia. Dotychczas prezydent wyróżniał się gotowością do konfrontacji z Iranem. Każda umowa musi zapewnić całkowite rozbrojenie nuklearne, zanim Trump opuści urząd. Jeśli Iran się na to nie zgodzi, musi spełnić swoje groźby.”
Obawy przed osłabieniem pozycji USA
Mark Levin, konserwatywny komentator i gospodarz programu w Fox News, ostrzegł przed konsekwencjami ewentualnego porozumienia:
„Jeśli doniesienia Axios są bliskie prawdy, irański reżim przetrwa, irański naród będzie doświadczał jeszcze większych represji, a izraelski rząd może upaść w październikowych wyborach. To katastrofalny scenariusz. Wiem również, że przyszli prezydenci nie podejmą działań militarnych w celu egzekwowania umowy, biorąc pod uwagę naszą dotychczasową historię, wewnętrzną opozycję oraz rosnący wpływ marksistów i islamistów w Partii Demokratycznej.”
Levin nie wspomniał jednak o ofiarach cywilnych ani o zniszczeniach, które dotychczasowe działania militarne USA i Izraela przyniosły irańskim i libańskim cywilom.
Możliwe motywy Trumpa
Choć proponowana umowa mogłaby być jedynie taktycznym posunięciem mającym na celu uspokojenie rynków, istnieje również prawdopodobieństwo, że Trump zdał sobie sprawę – w obliczu rosnących strat, śmierci cywilów i braku postępów w wojnie – iż konflikt z Iranem był poważnym błędem. Mimo to konserwatywne środowisko woli raczej eskalację przemocy niż jakiekolwiek porozumienie pokojowe.