Incydent na lotnisku w San Jose
Di Jin, mieszkaniec Sunnyvale w Kalifornii, postanowił skorzystać z usługi Waymo – autonomicznego samochodu bez kierowcy – aby dostać się na lotnisko Mineta w San Jose. Podróż, która trwała około 20 minut, przebiegła bez zakłóceń, jednak na miejscu okazało się, że bagaż pasażera został uwięziony w bagażniku pojazdu.
– Nacisnąłem przycisk otwarcia bagażnika, próbowałem wyjąć walizkę, ale nic się nie stało. Samochód odjechał natychmiast – powiedział Jin w rozmowie z NBC.
Brak możliwości odzyskania bagażu
Według relacji pasażera, obsługa klienta Waymo poinformowała go, że samochód jest już w drodze do magazynu i nie można go zawrócić. Zmuszony do podjęcia decyzji, Jin musiał wybrać między odlotem a odzyskaniem bagażu. Ostatecznie zdecydował się na lot, pozostawiając walizkę w samochodzie.
Firma poinformowała go później, że bagaż jest „bezpiecznie przechowywany w lokalnym magazynie”, jednak odmówiła pokrycia kosztów przesyłki. Jedyną opcją było albo odebranie bagażu osobiście z magazynu, albo opłacenie wysyłki własnym kosztem.
– To nie ma sensu. To nie moja wina – skomentował Jin. – Próbowałem otworzyć bagażnik, ale mechanizm nie działał.
Reakcja Waymo
Waymo nie odpowiedziało na prośbę NBC o komentarz w tej sprawie. Incydent rzuca nowe światło na wyzwania związane z autonomicznymi pojazdami, zwłaszcza w kontekście obsługi bagażu pasażerskiego.
W ostatnich miesiącach coraz więcej głosów krytyki pojawia się wobec firm rozwijających technologie autonomiczne, w tym Waymo, które borykają się z problemami prawnymi i logistycznymi.
– Policja zaczyna wystawiać mandaty samochodom bez kierowcy, co może oznaczać poważne problemy dla branży – dodaje się w artykule.