Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych tymczasowo przywrócił przepisy amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA), które umożliwiają przepisywanie tabletki aborcyjnej mifepristonu w formie telemedycznej oraz jej wysyłkę pocztową. Decyzja została podjęta w poniedziałek przez sędziego Samuela Alito, który zawiesił obowiązujący od piątku zakaz federalnego Sądu Apelacyjnego Piątego Okręgu. Ten ostatni próbował zablokować dostęp do mifepristonu w całym kraju, ograniczając możliwości przepisywania go przez telemedycynę.
Decyzja Sądu Apelacyjnego Piątego Okręgu, wydana w ubiegły piątek, spowodowała chaos wśród dostawców usług medycznych, aktywistów i pacjentek, które w weekend szukały sposobów na utrzymanie dostępności leku. Obecnie około dwie trzecie aborcji w USA przeprowadzanych jest przy użyciu tabletek, z czego prawie 30% odbywa się za pośrednictwem telemedycyny.
Sprawa rozpoczęła się jesienią ubiegłego roku, kiedy stan Luizjana złożył pozew przeciwko FDA. Rząd stanu argumentował, że zmiana przepisów z 2023 roku, wprowadzona przez administrację Joe Bidena, która zezwoliła na przepisywanie mifepristonu przez telemedycynę, była „arbitralna”, „kapryśna” i motywowana politycznie. Lek, stosowany w połączeniu z drugim preparatem – misoprostolem – został zatwierdzony przez FDA w 2000 roku.
Luizjana domagała się od sądów niższego szczebla wprowadzenia krajowego zakazu na telemedyczną formę przepisywania leku oraz przywrócenia obowiązku jego wydawania osobiście, w gabinecie lekarskim. Sędzia sądu okręgowego odmówił spełnienia tej prośby, jednak Sąd Apelacyjny Piątego Okręgu, znany z konserwatywnych poglądów, przychylił się do niej. Według sądu, telemedyczna forma przepisywania leku „szkodzi Luizjanie, podważając jej przepisy chroniące życie nienarodzonych oraz powodując niepotrzebne wydatki na leczenie powikłań u pacjentek”.
Sędzia Alito, autor kontrowersyjnej decyzji w sprawie Dobbs v. Jackson Women’s Health Organization z 2022 roku, która zakończyła federalne prawo do aborcji, w poniedziałek udzielił tymczasowej ulgi producentowi mifepristonu – firmie Danco Laboratories – oraz producentowi leku generycznego, GenBioPro. Obie firmy złożyły w weekend wnioski o interwencję sądu. Decyzja Alito zawiesza postępowanie do co najmniej 11 maja.
Poniedziałkowa decyzja zapadła niemal dokładnie cztery lata po ujawnieniu opinii w sprawie Dobbs, która wywołała chaos w dostępie do aborcji w USA i od tamtej pory sytuacja nie ustabilizowała się. Jak wskazywano wcześniej, pozew Luizjany odzwierciedla rosnące niezadowolenie w ruchu antyaborcyjnym z powodu utrzymującej się dostępności tabletek aborcyjnych w okresie powyrokowym, nawet w stanach z całkowitym zakazem aborcji.
Przykładowo, Luizjana zakazuje aborcji we wszystkich niemal przypadkach, klasyfikuje mifepriston i misoprostol jako „substancje kontrolowane” oraz porównuje dostawców aborcji do „dilerów narkotyków”. Mimo to, co miesiąc około tysiąc pacjentek w tym stanie otrzymuje tabletki aborcyjne od dostawców telemedycznych.
Sprawa przypomina inną, z 2024 roku – FDA v. Alliance for Hippocratic Medicine, w której koalicja antyaborcyjnych grup lekarskich i lekarzy próbowała unieważnić zarówno pierwotne zatwierdzenie mifepristonu przez FDA, jak i późniejsze zmiany przepisów. W tamtym przypadku Sąd Najwyższy jednogłośnie orzekł, że lekarze nie mają uzasadnienia prawnego, by wnosić taki pozew, gdyż nie udowodnili bezpośredniego związku między regulacjami FDA a szkodami, które miałyby ich dotyczyć. Orzeczenie pozostawiło jednak otwartą możliwość, by stany mogły zaskarżyć FDA w tej sprawie.