Pierwszy odrzutowiec na czterech kołach
Flying Caduceus to pionierski projekt samochodu odrzutowego, stworzonego z myślą o biciu rekordu prędkości na solnych równinach. Za jego koncepcją stał dr Nathan Ostich, lekarz z Los Angeles, oraz grupa kalifornijskich pasjonatów motoryzacji. Ich celem było osiągnięcie prędkości ponad 500 mil na godzinę (800 km/h).
Początki projektu: od pomysłu do realizacji
Prace nad Flying Caduceus rozpoczęły się w 1957 roku podczas kolacji przy steku. Ostich i jego zespół opracowali podstawowe założenia konstrukcyjne, a następnie przez kolejne dwa lata budowali marzenie o najszybszym samochodzie na świecie. Według doniesień z października 1960 roku, opublikowanych w magazynie Hot Rod, projekt nabierał realnych kształtów.
Wyzwania techniczne: opony, które musiały wytrzymać 20 000 G
Jednym z największych wyzwań było opracowanie odpowiednich opon. Ostich obliczył, że opona o średnicy 20 cali musiałaby wirować z prędkością 8400 obrotów na minutę przy prędkości 500 mph. Takie obciążenie, sięgające 20 000 G, było nie do udźwignięcia dla ówczesnych opon. W związku z tym Ostich zwrócił się o pomoc do firmy Firestone.
Silnik odrzutowy z bombowca Convair
Aby napędzać samochód, Ostich pozyskał silnik turboodrzutowy General Electric J47-19 z bombowca Convair B-36. Silnik ten generował 5200 funtów ciągu (równowartość prawie 7000 KM), co miało wystarczyć do osiągnięcia zakładanej prędkości.
Budowa samochodu: konstrukcja i wyposażenie
Kadłub Flying Caduceus wykonano z rur stalowych i pokryto aluminium. Wąski, cylindryczny kształt o średnicy zaledwie czterech stóp sprawiał, że wnętrze było bardzo ciasne. Zawieszenie pochodziło z modelu Chevrolet z 1960 roku, a hamulce tarczowe o średnicy 14 cali wyposażono w zaciski Halibrand. Koła aluminiowe o średnicy 34 cali wyposażono w opony o szerokości 48 cali, specjalnie zaprojektowane przez Firestone.
Próby prędkości: 359,7 mph, ale nie rekord
W 1960 roku samochód był gotowy do testów na solnych równinach Bonneville. Pierwsze próby ujawniły kolejne problemy do rozwiązania. Zespół powrócił na tor w latach 1962 i 1963, stopniowo zwiększając prędkość. Ostatecznie udało się osiągnąć 359,7 mph (578,9 km/h), co nie było rekordem świata, ale otworzyło drogę dla kolejnych konstrukcji, takich jak Spirit of America Craiga Breedlove’a czy naddźwiękowego Thrust SSC.
Flying Caduceus trafi na aukcję
Ten historyczny samochód odrzutowy trafi pod młotek podczas aukcji Bonhams National Automobile Museum Auction w Reno, w stanie Nevada, 13 czerwca. Sprzedaż odbędzie się bez ustalonej ceny minimalnej, co oznacza, że cena może wzrosnąć znacznie powyżej oczekiwań.
Zobacz galerię zdjęć Flying Caduceus:


