Kuzyn premiera Kambodży Hun Mana, Hun To, ujawnił, że w przeszłości posiadał 30% udziałów w Huione Pay – firmie płatniczej powiązanej z Huione Group, podejrzewanym o udział w praniu 4 miliardów dolarów w kryptowalutach.

Według lokalnych mediów, pełnomocnik Hun To wydał oświadczenie, w którym potwierdził, że biznesmen posiadał znaczący pakiet akcji w Huione Pay. Firma ta pełni rolę bankowej gałęzi Huione Group i została objęta sankcjami przez Stany Zjednoczone oraz Wielką Brytanię w ubiegłym roku. Wraz z nią objęto także Prince Group, podejrzewany o prowadzenie oszustw kryptowalutowych w Azji Południowej.

W 2024 roku Huione Pay straciło licencję bankową z powodu nieprzestrzegania regulacji finansowych. Pomimo formalnego udziału w firmie, Hun To twierdzi, że nie miał żadnego wpływu na jej działalność.

Brak wkładu finansowego i zysków

Hun To podkreślił, że nigdy nie wpłacił wymaganego kapitału odpowiadającego jego 30% udziałom, a także nie otrzymał żadnych zysków, dywidend ani aktywów z Huione Pay. Dodał, że nie uczestniczył w żadnych spotkaniach, walnych zgromadzeniach ani nie upoważniał nikogo do reprezentowania go jako akcjonariusza.

Powiązania polityczne i rodzinne

Hun To należy do kambodżańskiej elity politycznej – jest bratem ojca obecnego premiera, a także siostrzeńcem byłego premiera Hun Sena. Według doniesień Reutera z 2024 roku, Hun To był jednym z trzech dyrektorów Huione Pay. Raporty wskazywały również, że firma otrzymała ponad 150 tysięcy dolarów od północnokoreańskiej grupy hakerskiej Lazarus. Rzecznik Huione Pay zaprzeczył, jakoby Hun To miał wpływ na codzienne operacje przedsiębiorstwa.

Oskarżenia o przestępczość zorganizowaną

Hun To był również łączony z przemytem heroiny i praniem brudnych pieniędzy skierowanym przeciwko Australii. Zaprzecza jednak jakimkolwiek powiązaniom z tymi działalnościami. W 2022 roku pozwał australijski dziennik The Australian za artykuł sugerujący jego udział w handlu ludźmi, cyberprzemocy i przemycie narkotyków. Ostatecznie sprawa zakończyła się polubownie, a gazeta wycofała artykuł, uznając, że nie miała zamiaru formułować takich oskarżeń.

Represje wobec oszustw kryptowalutowych w Kambodży

Od trzech lat Kambodża prowadzi radykalną walkę z centrami oszustw kryptowalutowych. Według ostatnich doniesień, w mieście Poipet doszło do aresztowań podejrzanych o udział w tego typu działalności, którzy uciekli podczas niedawnych operacji policyjnych.

„W ciągu ostatnich trzech lat Kambodża deportowała 48 tysięcy osób podejrzewanych o udział w oszustwach kryptowalutowych. W samym zeszłym miesiącu deportowano 600 Tajlandczyków powiązanych z takimi centrami.”

Rząd kambodżański twierdzi również, że ponad 240 tysięcy osób „dobrowolnie opuściło” kraj w związku z podejrzeniami o udział w nielegalnych operacjach.

Źródło: Protos